
Data ostatniej aktualizacji: 2026-09-20
Przyszłość baterii do rowerów elektrycznych nie sprowadza się już do pytania, ile watogodzin uda się zmieścić w ramie. Jeszcze niedawno bateria 750 Wh uchodziła za bardzo dużą, dziś w katalogach są akumulatory 800–960 Wh, a wyspecjalizowane konstrukcje przekraczają 2 kWh. Coraz większe znaczenie mają jednak również masa, gęstość energii, szybkość ładowania, trwałość i możliwość późniejszej wymiany.
Rynek zaczyna też wychodzić poza klasyczne ogniwa litowo-jonowe. Technologia semi-solid trafiła już do konkretnych rowerów oferowanych na rynku chińskim, a kolejne modele wchodzą do oferty na innych rynkach. Pełne solid-state nadal pozostają przede wszystkim domeną projektów samochodowych, a od 18 lutego 2027 roku w UE zmienią się wymagania dotyczące baterii LMT. Poniżej sprawdzamy, co jest już realnym produktem, co dopiero wchodzi na rynek, a co wciąż pozostaje zapowiedzią.
- Pojemności 800–1000 Wh nie są już przyszłością. Bosch oferuje PowerPack 800, BMZ RB-900 ma do 860 Wh, a Bafang ma w katalogu baterie 960 Wh.
- Ponad 2000 Wh już istnieje, ale w wyspecjalizowanych konstrukcjach. OPIUM S-LR łączy akumulator 1600 Wh z range extenderem 535 Wh, osiągając 2135 Wh.
- Semi-solid weszło już do realnych produktów. Giant ma w chińskiej ofercie m.in. ATX E+ i ESCAPE E+ z bateriami semi-solid 577 Wh, a Ride1Up Revv1 EVO ma pakiet około 1040 Wh z wysyłką planowaną na październik 2026 roku.
- Pełne solid-state nadal nie jest standardem w rowerach. Toyota celuje w komercjalizację tej technologii w samochodach w latach 2027–2028, ale nie jest to harmonogram dla branży rowerowej.
- Ogniwa sodowo-jonowe są realną technologią, lecz nie dominują w rowerach. CATL deklaruje dla Naxtra do 175 Wh/kg i ponad 10 000 cykli, jednak obecne wdrożenia dotyczą przede wszystkim samochodów.
- Od 18 lutego 2027 roku baterie LMT w UE obejmie cyfrowy paszport baterii. Osobno zmieniają się wymagania dotyczące wymienialności i serwisowania baterii, a szczegóły art. 11 są jeszcze przedmiotem procedowanej nowelizacji.
Od 800 Wh do ponad 2000 Wh – co jest realne w 2026 roku?
Jeszcze kilka lat temu bateria 500–625 Wh była w rowerze trekkingowym lub górskim czymś zupełnie normalnym, a 750 Wh uchodziło za bardzo dużą pojemność. Dziś rynek przesunął się wyraźnie w górę. Nie oznacza to jednak, że każdy kolejny rower będzie miał ogromny akumulator. Pojemność trzeba zawsze rozpatrywać razem z masą, przeznaczeniem roweru i sprawnością całego napędu. Jeśli chcesz uporządkować podstawy, zobacz też nasz poradnik o tym, co oznaczają Wh i Ah w baterii roweru elektrycznego.
Bosch PowerPack 800 – 800 Wh przy masie około 3,9 kg
Bosch zaprezentował PowerPack 800 Frame w lutym 2024 roku. Producent podaje około 800 Wh energii, około 3,9 kg masy i gęstość energii około 200 Wh/kg. Dwa takie akumulatory w konfiguracji DualBattery dają maksymalnie 1600 Wh.
To dobry punkt odniesienia, bo pokazuje obecny kierunek rynku: zwiększać zapas energii bez radykalnego powiększania obudowy. Bosch kieruje taki akumulator przede wszystkim do długich tras, cięższych rowerów cargo i szybkich S-pedeleców. Więcej o samym ekosystemie znajdziesz w naszym tekście o akumulatorach Bosch do rowerów elektrycznych.
860–960 Wh w pojedynczej baterii staje się realnym segmentem rynku
BMZ w platformie POWER2RIDE RB-900 deklaruje do 860 Wh przy masie 3,8 kg, czyli 226 Wh/kg na poziomie gotowego akumulatora. W praktyce to dla użytkownika ważniejsza miara niż rekordowa gęstość pojedynczego ogniwa, bo w rowerze przewozimy także obudowę, BMS, złącza i elementy mocujące. O tej konstrukcji pisaliśmy szerzej w artykule o BMZ POWER2RIDE RB-900.
Bafang ma natomiast w aktualnym katalogu baterie Intube o pojemności 960 Wh. Granica około 1 kWh przestaje więc być czymś egzotycznym. Nadal jednak tak duża bateria nie jest potrzebna każdemu: w lekkim rowerze miejskim albo sportowym często ważniejsza będzie niższa masa niż możliwość przejechania bardzo długiego dystansu bez ładowania.
Około 1600 Wh w OPIUM i 2135 Wh z range extenderem
Poziom 2000 Wh przestał być wyłącznie futurystycznym scenariuszem. FIT kataloguje akumulator Opium 1600 FIT 48 V o energii znamionowej 1559,7 Wh i masie 7,9 kg. Daje to około 197 Wh/kg na poziomie kompletnego akumulatora – mniej niż w znacznie mniejszym BMZ RB-900. To dobrze pokazuje, że rekordowa pojemność nie musi oznaczać rekordowej gęstości energii.
Nie należy jednak traktować baterii FIT Opium 1600 i roweru OPIUM S-LR jako dwóch niezależnych przykładów rozwoju rynku. To ten sam ekosystem OPIUM/FIT. W materiałach FIT widnieje wartość znamionowa 1559,7 Wh, natomiast OPIUM posługuje się handlowym oznaczeniem 1600 Wh. W aktualnym Modelu S-LR producent łączy tę klasę baterii głównej z range extenderem 535 Wh i podaje łączną pojemność systemu 2135 Wh.
S-LR pozostaje przy tym konstrukcją wyjątkową: to speed-pedelec ze wspomaganiem do 45 km/h i aktualnie deklarowanym silnikiem 1000 W. Nie jest więc bezpośrednim odpowiednikiem typowego europejskiego roweru elektrycznego ze wspomaganiem do 25 km/h.
| Przykład | Energia | Masa / charakter | Co pokazuje? |
|---|---|---|---|
| Bosch PowerPack 800 Frame | ok. 800 Wh | ok. 3,9 kg | duża pojemność w dojrzałym systemie |
| BMZ RB-900 | do 860 Wh | 3,8 kg; producent podaje 226 Wh/kg | postęp gęstości energii bez zmiany na solid-state |
| Bafang BT F381.D960 / F380.D960.C | 960 Wh | bateria zintegrowana w ramie | 1 kWh staje się realnym pułapem dla seryjnych systemów |
| OPIUM / FIT | 1559,7 Wh znamionowo; S-LR: 2135 Wh z range extenderem | 7,9 kg baterii głównej; speed-pedelec 1600 + 535 Wh | ta sama platforma pokazuje zarówno koszt wagowy 1,6 kWh, jak i możliwość przekroczenia 2 kWh |
Dlaczego sama liczba Wh nie mówi, jaka bateria jest „lepsza”?
Łatwo dojść do wniosku, że skoro dziś mamy 800 Wh, to naturalnym celem jest 1000, 1500, a potem 2000 Wh. W rowerze działa to jednak inaczej niż w samochodzie. Każdy dodatkowy kilogram wpływa na prowadzenie, wnoszenie po schodach, transport na bagażniku samochodowym i zachowanie roweru po rozładowaniu baterii.
Dlatego rozwój baterii powinien być oceniany przez kilka parametrów jednocześnie: energię w Wh, masę kompletnego pakietu, objętość, trwałość, moc ładowania, zachowanie w niskiej temperaturze, bezpieczeństwo i możliwość serwisowania. Dwie baterie o tej samej pojemności mogą pod tym względem różnić się bardzo mocno.
Dla turysty ważniejszy może być duży zapas energii, dla użytkownika miejskiego – niska masa i łatwe wyjmowanie baterii, a dla roweru cargo – trwałość i możliwość pracy z drugim akumulatorem. Zasięg również nie wynika wyłącznie z pojemności; wpływają na niego m.in. masa, temperatura, profil trasy, ciśnienie w oponach, prędkość i poziom wspomagania. Osobno wyjaśniamy to w poradniku jaki zasięg mają rowery elektryczne.
Semi-solid weszło już do rowerów elektrycznych
Najbardziej namacalna zmiana dotyczy dziś ogniw określanych jako semi-solid, czyli półstałe. Nie są one tym samym co pełne baterie solid-state: wykorzystują rozwiązania pośrednie, w których elektrolit nie jest w pełni stały. Dla rynku rowerowego najważniejsze jest to, że technologia ta przestaje być wyłącznie domeną prezentacji targowych i prototypów.
Ride1Up Revv1 EVO – około 1040 Wh w technologii semi-solid
Amerykański Ride1Up przyjmuje zamówienia na Revv1 EVO z baterią semi-solid 52 V / 20 Ah, co odpowiada nominalnie około 1040 Wh. Producent deklaruje pełne ładowanie w około dwie godziny przy użyciu ładowarki 9 A oraz ponad 1200 cykli przy zachowaniu ponad 80% pojemności. Wysyłka jest obecnie planowana na październik 2026 roku.
Revv1 EVO jest jednak amerykańskim rowerem typu moped-style z manetką gazu i silnikiem 750 W, więc nie jest bezpośrednim odpowiednikiem europejskiego pedeleca ze wspomaganiem do 25 km/h. Parametry baterii są deklaracją producenta tego konkretnego modelu, a nie uniwersalną cechą wszystkich ogniw semi-solid.
Giant ma już konkretne rowery z tą technologią w chińskiej ofercie. Oficjalne karty modeli ATX E+ i ESCAPE E+ podają baterie semi-solid o pojemności 577 Wh i ceny detaliczne, więc nie jest to już wyłącznie zapowiedź lub prototyp. Trzeba jednak zachować proporcje: są to przykłady z rynku chińskiego, a nie dowód, że półstałe akumulatory stały się już standardem w europejskich pedelecach.
Dostawcą technologii jest T&D, firma wywodząca się z działalności Bafanga i prowadzona przez jego współzałożyciela Sunny He. W materiałach branżowych dla rozwiązań T&D pojawia się deklarowana gęstość energii około 250–350 Wh/kg, zależnie od konfiguracji. To obiecujący poziom, ale nie należy traktować go jako niezależnie potwierdzonego parametru konkretnego pakietu Gianta.
Semi-solid to etap pośredni, a nie pełne solid-state
W materiałach marketingowych granica między semi-solid a solid-state bywa rozmywana, dlatego warto sprawdzać, jaką dokładnie konstrukcję ma ogniwo. Bateria półstała może poprawić bezpieczeństwo, trwałość albo szybkość ładowania, ale nie należy automatycznie przypisywać jej wszystkich zalet przewidywanych dla pełnego elektrolitu stałego.
Pełne baterie solid-state – przełom nadal przed nami
W klasycznych ogniwach litowo-jonowych transport jonów odbywa się z udziałem ciekłego elektrolitu. W pełnym ogniwie solid-state elektrolit ma postać stałą. Taka architektura może umożliwić wyższą gęstość energii, lepszą odporność termiczną i bardzo szybkie ładowanie. Słowo „może” jest tu kluczowe, bo parametry zależą od konkretnej chemii i konstrukcji ogniwa.
Toyota celuje w lata 2027–2028, ale chodzi o samochody
Toyota i jej partnerzy nadal deklarują zamiar komercjalizacji pełnych baterii solid-state w samochodach elektrycznych w latach 2027–2028. W oficjalnych materiałach koncern podkreśla potencjał skrócenia ładowania, zwiększenia zasięgu i mocy, ale jednocześnie wskazuje na problemy trwałości oraz konieczność opracowania produkcji masowej.
Dla branży rowerowej to ważny sygnał, ale nie data premiery baterii do roweru. W samochodzie akceptowalne są inne koszty ogniw, inne rozwiązania chłodzenia i zupełnie inna skala pakietu. Przeniesienie tej technologii do lekkiego, relatywnie niedrogiego i odpornego na wstrząsy akumulatora rowerowego wymaga osobnego produktu.
Donut Lab – dobry przykład, dlaczego trzeba oddzielać test od gotowego produktu
We wrześniu 2026 roku Donut Lab opublikował wynik badania VTT, w którym pojedyncze, zoptymalizowane energetycznie ogniwo osiągnęło 409 Wh/kg i 805 Wh/l. To rzeczywisty wynik laboratoryjny, ale nie oznacza automatycznie, że gotowy pakiet do pojazdu osiągnie identyczną gęstość energii.
Co ważniejsze, test VTT nie rozstrzyga sam w sobie, czy badane ogniwo jest pełnym solid-state, ani nie potwierdza deklarowanej wcześniej gotowości do masowej produkcji. W styczniu 2026 roku Donut Lab zapowiadał motocykle Verge z tą technologią na drogi już w pierwszym kwartale 2026 roku, ale termin ten nie został zrealizowany. To dobry przykład, dlaczego przy „rewolucyjnych bateriach” trzeba osobno oceniać wynik testu, chemię ogniwa, trwałość cykliczną, bezpieczeństwo, parametry całego pakietu i faktyczną dostępność w produkcie.
Baterie sodowo-jonowe – mocny kandydat, ale nie następca litu w każdym rowerze
Drugim kierunkiem rozwoju są ogniwa sodowo-jonowe. Ich przewagą jest możliwość ograniczenia zależności od części surowców wykorzystywanych w popularnych chemiach litowych oraz bardzo dobre zachowanie w niskiej temperaturze. Głównym ograniczeniem pozostaje jednak gęstość energii, czyli dokładnie ten parametr, który w rowerze ma wyjątkowo duże znaczenie.
CATL Naxtra pokazuje, że technologia dojrzewa
CATL deklaruje dla samochodowej baterii sodowo-jonowej Naxtra gęstość do 175 Wh/kg i żywotność przekraczającą 10 000 cykli. W nowszych materiałach dotyczących seryjnego samochodu z tą technologią producent podaje także utrzymanie ponad 90% pojemności przy –40°C. Są to jednak dane produktu samochodowego i nie powinny być bezpośrednio przenoszone na baterię rowerową.
Dla roweru problem jest prosty: jeśli ogniwo ma mniejszą gęstość energii niż najlepsze rozwiązania litowo-jonowe, pakiet o identycznej pojemności będzie większy lub cięższy. Dlatego ogniwa sodowo-jonowe mogą mieć sens zwłaszcza w cięższych rowerach miejskich, cargo i zastosowaniach flotowych, gdzie niska temperatura pracy i trwałość mogą być ważniejsze niż minimalizacja masy. To jednak na razie wniosek wynikający z właściwości technologii, a nie potwierdzony kierunek masowego rynku rowerowego.
Na dziś nie ma podstaw, aby twierdzić, że w konkretnym roku baterie sodowo-jonowe masowo zastąpią lit w europejskich rowerach elektrycznych. Technologia jest już komercjalizowana w większych pojazdach, ale rynek rowerowy musi jeszcze znaleźć dla niej ekonomicznie sensowne zastosowanie.
BMS, szybkie ładowanie i serwisowalność mogą zmienić więcej niż kolejnych 200 Wh
Najbardziej widowiskowe nagłówki dotyczą nowych chemii, ale dla użytkownika równie ważna jest elektronika zarządzająca baterią. BMS w rowerze elektrycznym kontroluje m.in. napięcia, temperaturę oraz prąd ładowania i rozładowania. To od jakości całego pakietu i jego sterowania zależy, czy dobre ogniwa rzeczywiście będą pracowały bezpiecznie i długo.
W kolejnych generacjach prawdopodobnie coraz ważniejsze będą dokładniejsza diagnostyka stanu baterii, komunikacja z ładowarką, rejestrowanie danych eksploatacyjnych oraz kontrola temperatury podczas szybkiego ładowania. Sama możliwość ładowania bardzo dużym prądem nie jest automatycznie zaletą, jeśli system nie został zaprojektowany do odprowadzania ciepła i ochrony ogniw.
Przy zakupie warto więc pytać nie tylko „ile ma Wh?”, ale również o gwarancję, dostępność zamiennika, diagnostykę, koszt nowej baterii i możliwość jej bezpiecznej wymiany. To szczególnie istotne, jeśli rower ma być używany przez wiele lat. Więcej o degradacji opisujemy w poradniku o żywotności baterii w rowerze elektrycznym.
Od 2027 roku zmieni się też prawo – cyfrowy paszport i wymienialność baterii
Dla europejskiego rynku jedna z największych zmian nie wynika z chemii ogniw, lecz z rozporządzenia (UE) 2023/1542. Od 18 lutego 2027 roku każda bateria LMT, czyli bateria przeznaczona do lekkich środków transportu, m.in. rowerów elektrycznych, wprowadzana do obrotu lub oddawana do użytku ma posiadać elektroniczny paszport baterii.
Paszport będzie zawierał informacje o modelu oraz dane specyficzne dla konkretnej baterii, przy czym rozporządzenie przewiduje różne poziomy dostępu do informacji. Nie wszystkie dane będą publiczne dla każdego użytkownika. To ważne doprecyzowanie, bo „kod QR na baterii” nie oznacza, że po jego zeskanowaniu każdy zobaczy pełną historię eksploatacji i wszystkie dane serwisowe.
Bateria LMT ma być wymienialna przez niezależnego specjalistę
Od 18 lutego 2027 roku zacznie również obowiązywać art. 11 dotyczący usuwania i wymiany baterii. W obecnie uchwalonym brzmieniu art. 11 ust. 5 wymaga, aby bateria LMT oraz poszczególne ogniwa w pakiecie mogły być łatwo usunięte i wymienione przez niezależnego specjalistę w okresie użytkowania produktu. Nie jest to jednak równoznaczne z obowiązkiem umożliwienia użytkownikowi samodzielnego rozbierania pakietu.
Trzeba przy tym śledzić procedowaną zmianę prawa. Komisja zaproponowała w COM(2025) 981 zastąpienie wymogu dotyczącego pojedynczych ogniw wymogiem dotyczącym modułów. 24 czerwca 2026 roku Rada UE uzgodniła swoje stanowisko negocjacyjne, które również przewiduje wymianę baterii LMT na poziomie modułów podczas użytkowania produktu. Jednocześnie motywy stanowiska Rady pozostawiają możliwość konstrukcji z wymiennymi ogniwami i wskazują, że pojedyncze ogniwa powinny być możliwe do usunięcia przez niezależnego specjalistę pod koniec życia baterii na potrzeby drugiego życia i ponownego wykorzystania. Parlament Europejski nie przyjął jeszcze swojego stanowiska — na 20 września 2026 roku procedura 2025/0397(COD) ma status „oczekiwanie na decyzję komisji”. Zmiana nie jest więc obowiązującym prawem. Rada zaproponowała także ograniczone odroczenie art. 11 do 18 sierpnia 2028 roku dla produktów objętych nowymi derogacjami dotyczącymi baterii przenośnych; nie jest to jednak ogólne przesunięcie terminu dla baterii LMT w rowerach elektrycznych. Dla e-bike’ów punktem odniesienia pozostaje obecnie 18 lutego 2027 roku.
Art. 11 ust. 7 przewiduje ponadto dostępność baterii jako części zamiennej przez co najmniej pięć lat od wprowadzenia na rynek ostatniego egzemplarza danego modelu urządzenia. Dla rynku rowerowego może to być równie ważne jak wzrost pojemności, bo ogranicza ryzyko, że sprawny kilkuletni rower stanie się bezużyteczny wyłącznie z powodu niedostępnego akumulatora. Osobno omawiamy temat w artykule o wymiennych bateriach w rowerach elektrycznych po 2027 roku.
Co jest faktem, co bardzo prawdopodobnym kierunkiem, a co nadal spekulacją?
W artykułach o nowych bateriach łatwo pomieszać trzy różne rzeczy: produkt dostępny w sprzedaży, oficjalny plan producenta i prognozę autora. Poniższe zestawienie celowo je rozdziela.
| Teza | Status w 2026 roku | Jak to rozumieć? |
|---|---|---|
| Pojedyncze baterie około 800–1000 Wh | Fakt rynkowy | są już w katalogach i seryjnych rowerach |
| System rowerowy przekraczający 2 kWh | Fakt, ale nisza | OPIUM S-LR osiąga 2135 Wh, lecz jest speed-pedelecem do 45 km/h |
| Semi-solid w rowerze | Wejście na rynek | pierwsze modele są już w ofercie w Chinach, a kolejne wchodzą na inne rynki |
| Pełne solid-state w masowym rowerze europejskim | Brak potwierdzonego terminu | największe oficjalne harmonogramy dotyczą obecnie przede wszystkim samochodów |
| Ogniwa sodowo-jonowe jako popularna bateria rowerowa | Możliwy kierunek | technologia jest komercjalizowana w większych pojazdach, ale masa i objętość utrudniają zastosowanie w lekkich rowerach |
| 2000 Wh jako standard w zwykłych rowerach | Mało prawdopodobne w krótkim terminie | większość użytkowników bardziej skorzysta na niższej masie niż na dalszym zwiększaniu energii |
Czy warto czekać z zakupem roweru na nową generację baterii?
Jeżeli roweru potrzebujesz teraz, samo oczekiwanie na pełne solid-state zwykle nie ma praktycznego uzasadnienia. Współczesne baterie litowo-jonowe są technologią dojrzałą, a na rynku istnieje szeroki wybór systemów 600–800 Wh i coraz więcej konstrukcji zbliżających się do 1 kWh. Dodatkowo rośnie dostępność range extenderów oraz konfiguracji z dwiema bateriami.
Czekanie może mieć sens, jeśli nie potrzebujesz roweru w najbliższym czasie i świadomie chcesz obserwować pierwszą generację produktów semi-solid. Wczesne rozwiązania mogą oferować istotne korzyści, ale mogą też mieć krótszą historię eksploatacji, mniej niezależnych danych i mniej pewną dostępność części niż dojrzałe systemy litowo-jonowe.
Najważniejsza zasada: nie kupuj baterii wyłącznie na podstawie największej liczby Wh. W praktyce lepszym wyborem może być mniejszy i lżejszy akumulator z pewnym serwisem oraz dostępnością części niż rekordowo pojemny pakiet bez takiego zaplecza.
Na co patrzeć przy zakupie baterii w latach 2026–2027?
W najbliższych sezonach nazwa chemii nie powinna być jedynym kryterium. Przy zakupie roweru elektrycznego warto sprawdzić przede wszystkim:
- pojemność w Wh w odniesieniu do realnego zastosowania, a nie rekordów katalogowych;
- masę kompletnej baterii i łatwość jej wyjmowania;
- dostępność zamiennika oraz przewidywany koszt po kilku latach;
- możliwość diagnostyki stanu baterii i odczytu parametrów BMS;
- warunki gwarancji, zwłaszcza dotyczące spadku pojemności;
- obsługiwaną moc ładowania i cenę kompatybilnej ładowarki;
- sieć serwisową i dostępność części w Polsce lub UE;
- zgodność systemową – bateria o podobnym napięciu i wymiarach nie musi współpracować z elektroniką systemu napędowego, sterownikiem ani ładowarką innego systemu.
Warto też spojrzeć na cały cykl życia baterii. Regulacje UE zwiększają wymagania dotyczące zbiórki i odzysku surowców po jej zużyciu. Temat opisujemy szerzej w przewodniku o recyklingu baterii z rowerów elektrycznych.
Podsumowanie – przyszłość baterii nie będzie prostym wyścigiem na Wh
Najważniejszy wniosek jest prosty: część rozwiązań, które jeszcze niedawno wyglądały futurystycznie, już stała się rzeczywistością. Pojedyncze baterie 800–960 Wh są realnymi produktami, istnieją też konstrukcje z pakietami około 1600 Wh, a w wyspecjalizowanym speed-pedelecu można kupić system 2135 Wh. Ride1Up przyjmuje już zamówienia na model z baterią semi-solid, którego wysyłka jest obecnie planowana na październik 2026 roku.
Pełne solid-state pozostaje znacznie trudniejsze do oceny. Branża samochodowa przygotowuje wdrożenia, pojawiają się imponujące wyniki laboratoryjne, ale nie ma dziś wiarygodnej podstawy do podawania konkretnego roku, w którym technologia ta stanie się powszechna i przystępna cenowo w zwykłych rowerach elektrycznych.
Dlatego rozwój rynku prawdopodobnie nie będzie opierał się na jednej technologii. Równolegle będą rozwijane klasyczne ogniwa litowo-jonowe, konstrukcje semi-solid, bardziej zaawansowane BMS-y, szybsze ładowanie i range extendery, a przepisy mają zwiększać serwisowalność i przejrzystość rynku. Dla użytkownika może to być ważniejsze niż samo osiągnięcie kolejnej efektownej wartości 2500 czy 3000 Wh.
Najczęściej zadawane pytania
Czy istnieje już rower elektryczny z baterią ponad 2000 Wh?
Tak, ale jest to rozwiązanie niszowe. OPIUM Model S-LR ma system 2135 Wh złożony z głównej baterii 1600 Wh i range extendera 535 Wh. To speed-pedelec ze wspomaganiem do 45 km/h, a nie typowy rower elektryczny klasy 25 km/h.
Czy baterie 1000 Wh staną się standardem?
W rowerach trekkingowych, cargo, SUV oraz w niektórych mocniejszych konstrukcjach pojemność około 1 kWh staje się coraz bardziej realna. Nie musi jednak stać się standardem dla całego rynku, bo w rowerach miejskich, szosowych i lekkich MTB często ważniejsza jest niska masa.
Czy są już rowery z bateriami semi-solid?
Tak, ale pierwsze wdrożenia dopiero wchodzą na rynek. Ride1Up przyjmuje zamówienia na Revv1 EVO z baterią semi-solid 52 V / 20 Ah, czyli około 1040 Wh, a wysyłka jest obecnie planowana na październik 2026 roku. To amerykański rower typu moped-style, a nie europejski pedelec 25 km/h. Baterii półstałych nie należy też utożsamiać z pełnymi solid-state.
Kiedy pełne baterie solid-state trafią do zwykłych rowerów elektrycznych?
Nie ma dziś wiarygodnie potwierdzonej daty masowego wdrożenia w rowerach. Toyota celuje w komercjalizację solid-state w samochodach w latach 2027–2028, ale nie można z tego wyprowadzać automatycznie terminu dla lekkich baterii rowerowych.
Czy baterie sodowo-jonowe są lepsze od litowo-jonowych?
Nie w każdym zastosowaniu. Mogą oferować bardzo dobrą pracę w zimnie i długą trwałość, ale obecnie ich gęstość energii jest niższa od najlepszych ogniw litowo-jonowych. W lekkim rowerze oznacza to większą masę lub objętość dla tej samej pojemności.
Co zmieni cyfrowy paszport baterii w 2027 roku?
Od 18 lutego 2027 roku baterie LMT wprowadzane na rynek UE mają mieć elektroniczny paszport zawierający informacje o modelu i konkretnej baterii. Rozporządzenie przewiduje różne poziomy dostępu, więc część danych będzie publiczna, a część dostępna tylko uprawnionym podmiotom.
Czy warto czekać z zakupem roweru na solid-state?
Jeśli potrzebujesz roweru teraz, zwykle nie. Dzisiejsze systemy litowo-jonowe są dojrzałe i oferują szeroki wybór pojemności. Warto natomiast zwracać uwagę na dostępność baterii zamiennej, serwis, gwarancję i możliwość diagnostyki, bo te elementy będą miały znaczenie przez cały okres użytkowania roweru.
Źródła i materiały referencyjne
- Bosch eBike Systems – PowerPack 800 Frame i DualBattery – dane o 800 Wh, masie około 3,9 kg, gęstości około 200 Wh/kg i konfiguracji do 1600 Wh.
- BMZ POWER2RIDE – oficjalne dane platformy RB-900: do 860 Wh, 3,8 kg i deklarowane 226 Wh/kg.
- Bafang – katalog baterii – aktualne modele Intube, w tym wersje 960 Wh.
- FIT – Opium 1600 FIT 48 V – 1559,7 Wh, 7,9 kg i system FIT 2.0.
- OPIUM Model S-LR Smart.Shift – system 2135 Wh, czyli 1600 Wh + 535 Wh range extender.
- Ride1Up Revv1 EVO – bateria semi-solid 52 V / 20 Ah, ładowarka 9 A, silnik 750 W i aktualny termin planowanej wysyłki.
- Giant China – ATX E+ – oficjalna karta roweru z baterią semi-solid 577 Wh.
- Giant China – ESCAPE E+ – oficjalna karta roweru z baterią semi-solid 577 Wh.
- Electrek – Giant i baterie semi-solid T&D – anglojęzyczne omówienie pochodzenia T&D, współpracy z Giantem i wejścia technologii do branży rowerowej.
- Toyota / Sumitomo Metal Mining – aktualizacja programu pełnych baterii solid-state i cel rynkowy 2027–2028 dla samochodów BEV.
- Donut Lab – wynik testu VTT z 2 września 2026 roku – 409 Wh/kg i 805 Wh/l dla badanego ogniwa.
- Electrek – analiza ograniczeń testu Donut Lab – rozróżnienie pomiaru gęstości energii od potwierdzenia chemii i gotowości produkcyjnej.
- CATL – Naxtra sodium-ion – deklarowane 175 Wh/kg i ponad 10 000 cykli.
- CATL / Changan – seryjny samochód z baterią sodowo-jonową – aktualizacja dotycząca komercjalizacji Naxtra i pracy w niskich temperaturach.
- Rozporządzenie (UE) 2023/1542 w sprawie baterii – art. 11 dotyczący wymienialności baterii LMT oraz art. 77 dotyczący paszportu baterii.
- Komisja Europejska – COM(2025) 981 – projekt zmiany art. 11 z poziomu pojedynczych ogniw na poziom modułów.
- Rada UE – mandat negocjacyjny z 24 czerwca 2026 roku – stanowisko Rady dotyczące m.in. wymiany modułów w bateriach LMT i ograniczonego 18-miesięcznego odroczenia dla wybranych produktów z bateriami przenośnymi.
- Parlament Europejski – procedura 2025/0397(COD) – aktualny status prac nad proponowaną zmianą.









Dodaj komentarz