E-book Mój pierwszy rower elektryczny – praktyczny poradnik zakupu roweru elektrycznego
E-book · Nowość
Mój pierwszy rower elektryczny
Jak wybrać rower elektryczny, który naprawdę pasuje do Twojego życia. 230 stron · PDF od razu po zakupie.
29 zł Kup e-booka →

Data ostatniej aktualizacji: 2026-09-09

Gdy pisałem pierwszy test Pasebike C29 Pro, licznik pokazywał 400 km. Przy 1500 km miałem już za sobą długie wyprawy, regularną jazdę z sakwami i wystarczająco dużo kilometrów, żeby zobaczyć pierwsze słabsze strony roweru.

Przez kolejne 1100 km nie pojawiła się żadna awaria, która uniemożliwiłaby mi jazdę. Silnik nadal działał bez zauważalnej różnicy, zasięg baterii nie spadł w sposób, który potrafiłbym odczuć podczas jazdy, ale wyszły na jaw dwie rzeczy, których nie wiedziałem po pierwszym miesiącu: pełne ładowanie trwało u mnie około 11–12 godzin, a przy mocniejszym pedałowaniu pojawiało się sporadyczne skrzypienie w okolicy suportu lub korb.

To nie jest druga pełna recenzja C29 Pro. Ten artykuł pokazuje konkretnie, jak mój egzemplarz wyglądał i działał przy przebiegu 1500 km.

Długoterminowy test Pasebike C29 Pro:

Kluczowe wnioski po 1500 km
  • Awaryjność: żadnej awarii, która przerwałaby trasę lub unieruchomiła rower.
  • Silnik: nie zauważyłem spadku osiągów, nowych hałasów ani pogorszenia reakcji wspomagania.
  • Zasięg: podczas zwykłej letniej jazdy uzyskiwałem około 100–130 km w PAS 1, 70–80 km w PAS 2 i 40–50 km w PAS 3.
  • Bateria: przy 1500 km nie zauważyłem wyraźnego pogorszenia zasięgu.
  • Ładowanie: w moim egzemplarzu około 11–12 godzin, a więc znacznie dłużej niż deklarowane przez producenta 7–8 godzin.
  • Pierwszy problem: sporadyczne skrzypienie dochodzące z okolicy suportu lub korb podczas mocniejszego pedałowania.
  • Komfort: przy bardzo długich trasach zmieniłem ustawienie kierownicy i fabryczne chwyty.
Reklama

Co wydarzyło się między 400 a 1500 km?

Pierwsza recenzja powstała po około miesiącu jazdy i 400 km. Taki dystans wystarczył, żeby dobrze poznać podstawowe osiągi, komfort i możliwości baterii, ale był zbyt mały, by mówić cokolwiek sensownego o trwałości.

Kolejne 1100 km wyglądało już inaczej. Jeździłem przede wszystkim po trasach podmiejskich, wiejskich i leśnych. Trafiały się wyprawy przekraczające 100 km, bardziej pagórkowaty teren oraz regularna jazda z około 5–10 kg bagażu w sakwach.

  • Przebieg: 1500 km
  • Od poprzedniego raportu: około 1100 km
  • Najdłuższe wyprawy: ponad 100 km
  • Temperatury: głównie około 18–30°C
  • Bagaż: regularnie około 5–10 kg w sakwach
  • Manetka: nie była zamontowana – korzystałem ze wspomagania podczas pedałowania

1500 km nadal nie jest przebiegiem, przy którym ogłaszałbym rower „niezniszczalnym”. To jednak moment, kiedy pierwsze zachwyty nad nowym sprzętem przestają mieć znaczenie, a zaczynają liczyć się powtarzalność działania i pierwsze oznaki zużycia.

Silnik po 1500 km – czy coś się zmieniło?

W praktyce nie odczułem pogorszenia działania napędu. Silnik nadal pracował płynnie i cicho, a reakcja wspomagania nie zmieniła się w sposób, który byłbym w stanie zauważyć podczas jazdy.

Nie pojawiły się nowe wibracje, metaliczne dźwięki ani sytuacje, w których napęd zachowywałby się inaczej niż podczas pierwszych kilkuset kilometrów.

Najlepiej było to widać na podjazdach. Jeździłem również z dodatkowym bagażem w sakwach i przy wyższym ustawieniu wspomagania nie miałem sytuacji, w której brakowałoby mi pomocy silnika.

Trzeba jednak zachować precyzję: nie mierzyłem mocy silnika na stanowisku pomiarowym. Nie mogę więc powiedzieć, że po 1500 km generował dokładnie tyle samo mocy co jako nowy. Mogę powiedzieć jedynie, że w czasie jazdy nie zauważyłem pogorszenia osiągów.

Czujnik momentu nadal działał naturalnie

Jednym z elementów, które najbardziej podobały mi się od początku, był czujnik momentu obrotowego. Przy 1500 km moja ocena pozostała taka sama.

Silnik reagował na nacisk na pedały płynnie i przewidywalnie. Nie pojawiły się opóźnienia ani nagłe załączanie wspomagania.

Ważne: ten artykuł dotyczy przede wszystkim eksploatacji przy 1500 km. Kwestię oznaczenia silnika „1000 W”, jego parametrów oraz statusu prawnego tej wersji szczegółowo wyjaśniam w głównym teście Pasebike C29 Pro.

Pasebike C29 Pro podczas testu po 1500 km w okolicach Sierakowa

Fot. 1 – Pasebike C29 Pro podczas jednej z dłuższych tras w okolicach Sierakowa.

Realny zasięg po 1500 km – ile przejeżdżałem na co dzień?

W pierwszym artykule opisałem specjalny test, podczas którego udało mi się przejechać około 150 km w PAS 1. Warunki były wtedy bardzo korzystne: płaski teren, ciepło, praktycznie brak wiatru i oszczędne korzystanie ze wspomagania.

Po 1500 km miałem znacznie więcej obserwacji ze zwykłych wycieczek. I właśnie te wartości uważam za bardziej użyteczne dla osoby zastanawiającej się, jak daleko C29 Pro rzeczywiście może dojechać.

Poziom wspomaganiaObserwowany zasięgCharakter jazdy
PAS 1około 100–130 kmoszczędne wspomaganie i duży udział pracy rowerzysty
PAS 2około 70–80 kmwiększy udział silnika
PAS 3około 40–50 kmwysoki poziom wspomagania

Nie są to wyniki laboratoryjne ani gwarancja, że inny użytkownik uzyska dokładnie taki sam dystans. To zakresy, które obserwowałem podczas własnych letnich tras.

Na rezultat wpływają między innymi temperatura, wiatr, prędkość, masa rowerzysty i bagażu, profil trasy, ciśnienie w oponach oraz ilość pracy wykonywanej przez rowerzystę.

Producent dla akumulatora 48 V 21 Ah deklaruje obecnie około 100–120 km jazdy ze wspomaganiem.

Czy bateria zużyła się po 1500 km?

Przy tym przebiegu nie zauważyłem wyraźnego pogorszenia realnego zasięgu. Rower na podobnych trasach nadal pozwalał mi osiągać wyniki zbliżone do wcześniejszych.

Nie jest to jednak pomiar degradacji baterii. Nie mierzyłem wtedy jej rzeczywistej pojemności w Wh ani parametru SOH, dlatego nie będę na podstawie samego zasięgu twierdził, że akumulator zachował dokładnie 100% początkowej pojemności.

Mogę powiedzieć tylko tyle: przy 1500 km ewentualna degradacja nie była dla mnie zauważalna podczas normalnej jazdy.

Ładowanie – zamiast 7–8 godzin wychodziło około 11–12

To jedna z najważniejszych obserwacji, których nie miałem jeszcze podczas pierwszego testu.

Reklama

Pasebike dla baterii 48 V 21 Ah podaje czas ładowania około 7–8 godzin. W moim użytkowaniu pełne ładowanie od niskiego poziomu naładowania trwało natomiast około 11–12 godzin.

Deklaracja producenta
7–8 h
Mój pomiar
11–12 h

W codziennym użytkowaniu nie było to dla mnie szczególnie uciążliwe, ponieważ najczęściej podłączałem baterię na noc.

Problem pojawia się podczas wielodniowych wypraw. Jeżeli wieczorem przyjeżdżamy z niemal rozładowaną baterią, a rano chcemy ponownie wyruszyć, kilkanaście godzin potrzebnych na pełne ładowanie może już ograniczać planowanie trasy.

Nie zakładam przy tym, że każdy egzemplarz C29 Pro będzie zachowywał się identycznie. To wynik z mojego roweru i ładowarki otrzymanej wraz z nim.

Pierwszy problem: skrzypienie w okolicy suportu lub korb

Przy większym przebiegu zaczęło pojawiać się sporadyczne skrzypienie podczas mocniejszego pedałowania pod obciążeniem.

Dźwięk dochodził z okolicy suportu lub korb, ale przy 1500 km nie ustaliłem jeszcze jednoznacznie jego źródła. Dlatego nie nazywam tego awarią suportu – taka diagnoza bez rozebrania i sprawdzenia elementów byłaby zgadywaniem.

Jak poważny był problem? Nie wpływał na zmianę przełożeń, wspomaganie ani możliwość kontynuowania jazdy. Był przede wszystkim irytującym odgłosem pojawiającym się przy większym nacisku na pedały.

Co wydarzyło się z tym problemem później, opisuję już w raporcie Pasebike C29 Pro po 4500 km. Dzięki temu ten tekst pozostaje zapisem tego, co rzeczywiście wiedziałem przy przebiegu 1500 km.

Stan podzespołów po 1500 km

Przy takim przebiegu nie było jeszcze sensu mówić o poważnym zużyciu roweru. Mogłem natomiast sprawdzić, czy pojawiły się luzy, problemy z kołami, amortyzatorem albo pogorszenie pracy podstawowych elementów.

ElementStan przy 1500 kmMoja obserwacja
Silnikbez zauważalnych zmianbez nowych hałasów i odczuwalnego spadku wspomagania
Kołabez problemównie musiałem ich centrować i nie zauważyłem luzów
Amortyzatorsprawnybez luzów, ale nadal przeciętny na drobnych nierównościach
Napęd 3×7sprawnyzmiana przełożeń pozostawała przewidywalna
Hamulcebez problemównie zauważyłem wyraźnego pogorszenia działania
Rama i lakierdobry stanbez pęknięć i większych uszkodzeń zauważonych podczas oględzin
Pedałybez luzówna mokro przyczepność podeszwy mogłaby być lepsza

Opony CST – dobrze poza asfaltem, gorzej na szybkiej szosowej jeździe

Fabryczne opony CST 29 × 2.125 dobrze sprawdzały mi się na szutrze, drogach leśnych i lekkim piachu. Rower prowadził się stabilnie również z sakwami.

Na asfalcie czułem natomiast większe opory toczenia i słyszałem wyraźniejsze buczenie przy szybszej jeździe. Traktuję to bardziej jako kompromis uniwersalnej opony niż wadę samego roweru.

Hamulce – skuteczne, ale większe tarcze dałyby większy zapas

Hydrauliczne hamulce nadal działały prawidłowo. Nie miałem problemów z kontrolowaniem siły hamowania ani nagłym pogorszeniem skuteczności.

Fabryczne tarcze mają 160 mm. Przy ciężkim e-bike’u i jeździe z dodatkowym bagażem osobiście wolałbym 180 mm, głównie ze względu na większy zapas momentu hamującego oraz lepsze odprowadzanie ciepła podczas dłuższych zjazdów.

Nie oznacza to jednak, że tarcze 160 mm okazały się podczas mojego użytkowania nieskuteczne.

Po długich trasach zmieniłem pozycję na rowerze

To kolejna rzecz, której nie da się dobrze ocenić podczas krótkiego testu.

Mam 186 cm wzrostu. Na krótszych trasach fabryczne ustawienie było dla mnie w porządku, ale po pięciu–sześciu godzinach jazdy zaczynałem odczuwać napięcie pleców i mrowienie dłoni.

Nie traktuję tego jako jednoznacznej wady Pasebike C29 Pro. Ergonomia jest bardzo indywidualna, ale skoro regularnie jeździłem po 100 km i więcej, postanowiłem dopasować kokpit dokładniej do siebie.

Co zmieniłem?

  • zamontowałem przedłużkę wspornika kierownicy o około 6 cm,
  • fabryczne chwyty zastąpiłem ergonomicznymi Ergon GP5 L,
  • wykorzystałem regulowany mostek do dokładniejszego ustawienia pozycji.

Sama przedłużka kosztowała około 30 zł, natomiast cały zestaw zmian wraz z ergonomicznymi chwytami wyniósł około 300 zł.

Efekt był bardzo wyraźny. Pozycja stała się wygodniejsza podczas całodniowych tras, a możliwość zmiany ułożenia dłoni na rogach GP5 zmniejszyła problem z mrowieniem nadgarstków.

Więcej o przyczynach takich dolegliwości opisuję tutaj: drętwienie rąk podczas jazdy na rowerze – co można poprawić?

Reklama

Pasebike C29 Pro z sakwami podczas testu po 1500 km w Puszczy Noteckiej

Fot. 2 – Pasebike C29 Pro podczas trasy przez Puszczę Notecką.

Czy Pasebike C29 Pro miał awarie do 1500 km?

Nie miałem żadnej awarii, która unieruchomiłaby rower lub zmusiła mnie do przerwania trasy.

Nie oznacza to jednak, że przez pierwsze 1500 km wszystko było absolutnie idealne. Pojawiło się sporadyczne skrzypienie w okolicy korb lub suportu, a rzeczywisty czas ładowania okazał się wyraźnie dłuższy od deklaracji producenta.

To ważne rozróżnienie. „Zero awarii” nie oznacza „zero jakichkolwiek problemów”.

Awaria silnikanie
Awaria bateriinie
Problem z elektroniką uniemożliwiający jazdęnie
Problem zmuszający do przerwania trasynie
Drobny problemsporadyczne skrzypienie w okolicy korb lub suportu

Pasebike C29 Pro po 1500 km – moja ocena tego etapu

Przy 400 km największe wrażenie robiły na mnie przede wszystkim zasięg i możliwości napędu. Przy 1500 km bardziej liczyło się coś innego: rower nadal po prostu wykonywał swoją pracę.

Nie miałem awarii napędu ani baterii, nie musiałem wymieniać żadnego istotnego elementu, a długie trasy nie ujawniły problemu, który zmieniłby moją wcześniejszą pozytywną ocenę.

Jednocześnie większy przebieg pokazał rzeczy, których nie da się zauważyć w kilkutygodniowym teście. Ładowanie trwało znacznie dłużej od deklaracji producenta, na bardzo długich trasach potrzebowałem poprawić ergonomię, a podczas mocniejszego pedałowania zaczęło pojawiać się sporadyczne skrzypienie.

Moja ocena przy 1500 km: 8,9/10

Bardzo dobry wynik, ale nadal był to środkowy etap długoterminowego testu.

Dziś nie muszę już zgadywać, co stanie się z rowerem później, ponieważ test był kontynuowany przez kolejne tysiące kilometrów.

Co było dalej?

Przeczytaj Pasebike C29 Pro po 4500 km – trwałość i zużycie po ponad roku. Tam sprawdzam już rzeczy, których przy 1500 km nie dało się uczciwie ocenić: zużycie osprzętu, zachowanie baterii po dłuższym czasie, jazdę zimową i koszty dalszej eksploatacji.

Sprawdź aktualną ofertę Pasebike C29 Pro

Mój długoterminowy test dotyczy egzemplarza sprzedawanego jako wersja 1000 W z baterią 48 V 21 Ah. Producent oferuje obecnie różne warianty, dlatego przed zakupem warto zwrócić uwagę na wybraną konfigurację.

Sprawdź aktualną cenę →

Link afiliacyjny. Jeśli dokonasz przez niego zakupu, mogę otrzymać prowizję. Nie zwiększa to ceny produktu.

Najczęściej zadawane pytania

Czy Pasebike C29 Pro miał awarie przed przebiegiem 1500 km?

W moim egzemplarzu nie wystąpiła żadna awaria, która unieruchomiłaby rower albo zmusiła mnie do przerwania trasy. Pojawiało się natomiast sporadyczne skrzypienie w okolicy suportu lub korb podczas mocniejszego pedałowania.

Jaki realny zasięg uzyskiwałem po 1500 km?

W letnich warunkach obserwowałem około 100–130 km w PAS 1, 70–80 km w PAS 2 i 40–50 km w PAS 3. Wyniki zależą między innymi od terenu, temperatury, wiatru, masy, prędkości i wkładu rowerzysty.

Czy bateria straciła zasięg po 1500 km?

Nie zauważyłem wyraźnego pogorszenia zasięgu podczas normalnej jazdy. Nie wykonywałem jednak pomiaru rzeczywistej pojemności ani SOH baterii, więc nie traktuję tego jako technicznego pomiaru degradacji.

Ile naprawdę trwało ładowanie baterii?

W moim egzemplarzu pełne ładowanie od niskiego poziomu baterii trwało około 11–12 godzin. Producent deklaruje dla akumulatora 48 V 21 Ah około 7–8 godzin.

Co zmieniłem w rowerze do przebiegu 1500 km?

Modyfikacje dotyczyły głównie ergonomii. Zamontowałem przedłużkę wspornika kierownicy o około 6 cm oraz ergonomiczne chwyty Ergon GP5 L. Całość kosztowała około 300 zł i wyraźnie poprawiła mój komfort na wielogodzinnych trasach.

Czy po 1500 km nadal polecałem Pasebike C29 Pro?

Tak. Przy tym przebiegu wystawiłem mu ocenę 8,9/10. Nie uważałem jednak 1500 km za wystarczający dystans do ostatecznej oceny trwałości, dlatego test był kontynuowany.

Źródło danych producenta

Galeria z tras na Pasebike C29 Pro

E-book · Praktyczny poradnik zakupu
E-book Mój pierwszy rower elektryczny – praktyczny poradnik zakupu e-bike’a
Ile naprawdę przejedziesz na jednym ładowaniu?
Jak czytać Wh i Ah, dlaczego katalogowy zasięg różni się od codziennej jazdy i jak dbać o baterię bez zbędnej obsesji — zanim wydasz kilka tysięcy złotych.
29 zł
Kup e-booka za 29 zł →
Płatność jednorazowa · Dostęp natychmiast · Plik PDF