Czy rower elektryczny ładuje się podczas jazdy? Krótka odpowiedź brzmi: nie – zdecydowana większość rowerów elektrycznych dostępnych na rynku wymaga ładowania z gniazdka. Pedałowanie napędza rower, a silnik czerpie energię z akumulatora, aby Cię wspomagać. Twoje nogi nie ładują baterii – one uruchamiają wspomaganie, które ją rozładowuje. Istnieją jednak wyjątki: niektóre modele z silnikiem piastowym potrafią odzyskać niewielką część energii podczas hamowania. W tym artykule wyjaśniam, dlaczego tak jest, ile energii realnie można odzyskać i czy warto za to dopłacać.
⚡ Kluczowe wnioski w 30 sekund
Samo pedałowanie nie ładuje baterii w rowerze elektrycznym – niezależnie od tego, jak mocno kręcisz pedałami.
Odzyskiwanie energii (rekuperacja) jest możliwe głównie w rowerach z silnikiem piastowym z bezpośrednim napędem – i to jedynie podczas hamowania lub zjazdu.
Silniki centralne (Bosch, Shimano, Bafang) i silniki piastowe z przekładnią w standardowej konstrukcji nie obsługują rekuperacji – blokuje to mechanizm wolnobiegu.
Realny odzysk energii z rekuperacji to 5–10% pojemności baterii w optymalnych warunkach, co przekłada się na ok. 3–8 dodatkowych kilometrów na ładowaniu o zasięgu 80 km.
Na targach CES 2026 (styczeń 2026) japoński startup Hello Space pokazał system MAG DRIVE, który ma ładować baterię podczas pedałowania bez wyczuwalnego oporu – ale technologia ta nie jest jeszcze dostępna na rynku konsumenckim.
Pytanie „czy rower elektryczny ładuje się podczas jazdy” to jedno z najczęściej wpisywanych zapytań przez osoby, które rozważają zakup e-roweru lub dopiero zaczynają z niego korzystać. Nic dziwnego – w samochodach elektrycznych hamowanie regeneracyjne jest standardem, więc naturalne jest oczekiwanie, że podobny mechanizm działa również w rowerach. Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona i warto ją zrozumieć, zanim podejmiesz decyzję zakupową.
W tym artykule wyjaśniam od strony technicznej, dlaczego większość rowerów elektrycznych nie ładuje się podczas jazdy, które typy silników mogą odzyskiwać energię, ile realnie da się odzyskać – i czy ma to praktyczne znaczenie dla codziennego użytkowania. Bazuję na danych producenckich, badaniach efektywności systemów rekuperacyjnych oraz praktycznym doświadczeniu z różnymi napędami stosowanymi w rowerach elektrycznych.
Jak działa napęd w rowerze elektrycznym – i dlaczego pedałowanie nie ładuje baterii
Aby zrozumieć, dlaczego rower elektryczny nie ładuje się podczas jazdy, trzeba wiedzieć, jak przepływa energia w tym pojeździe. Schemat jest prosty: akumulator dostarcza prąd do silnika, silnik zamienia prąd na wspomaganie, a czujniki (kadencji lub momentu obrotowego) decydują, kiedy i jak mocno silnik ma Ci pomagać.
Kiedy pedałujesz, czujnik wykrywa Twój ruch. Na tej podstawie sterownik „otwiera” przepływ energii z baterii do silnika. Silnik dodaje moc – i bateria się rozładowuje. Twoje nogi napędzają rower, ale nie wytwarzają prądu, który wracałby do baterii. To fundamentalna różnica w porównaniu z samochodem elektrycznym, gdzie hamowanie (a nie przyspieszanie) generuje energię zwrotną.
Warto to zilustrować liczbami. Przeciętny rowerzysta generuje podczas pedałowania moc rzędu 75–150 W. Silnik e-roweru dodaje kolejne 100–250 W (w zależności od trybu wspomagania). Łączna moc napędzająca rower to więc 175–400 W. Cała ta energia pochodzi z dwóch źródeł: Twoich mięśni i baterii. Żadna część tej energii nie „wraca” do akumulatora – oba strumienie energii płyną w jednym kierunku: od źródła do koła.
Porównaj to z samochodem elektrycznym: Tesla Model 3 waży ok. 1 800 kg i przy prędkości 50 km/h dysponuje energią kinetyczną rzędu 174 000 dżuli. Rower z rowerzystą (łącznie ok. 110 kg) przy prędkości 25 km/h ma energię kinetyczną zaledwie 2 650 dżuli – ponad 65 razy mniej. Różnica wynika bezpośrednio ze wzoru na energię kinetyczną (E = ½mv²) – masa pojazdu i prędkość mają tu kluczowe znaczenie. To tłumaczy, dlaczego hamowanie regeneracyjne ma sens w samochodach, ale daje marginalny efekt w rowerach.
Trzy typy silników w rowerach elektrycznych – który może odzyskiwać energię?
To, czy Twój rower elektryczny może teoretycznie odzyskiwać energię, zależy wyłącznie od typu silnika. Na rynku występują trzy główne konstrukcje, a każda działa inaczej pod kątem możliwości rekuperacji.
Silnik centralny (mid-drive) – w praktyce nie obsługuje rekuperacji
Silniki centralne marek Bosch, Shimano, Bafang czy Yamaha napędzają łańcuch przez zębatki – dokładnie tak jak Twoje nogi. Problem w tym, że w tylnej piaście znajduje się wolnobieg (freewheel). Gdy przestajesz pedałować lub hamujesz, wolnobieg odłącza koło od łańcucha. Koło kręci się swobodnie, ale nie napędza łańcucha wstecz – a więc nie może „cofnąć” energii przez łańcuch do silnika. Silnik jest mechanicznie odcięty od koła w momencie, gdy potencjalnie mógłby działać jako generator.
Właśnie dlatego żaden masowo produkowany rower z silnikiem centralnym nie oferuje rekuperacji. Nie jest to kwestia oprogramowania ani sterownika – to fizyczne ograniczenie konstrukcyjne.
Silnik piastowy z przekładnią (geared hub) – w standardowej konstrukcji nie obsługuje rekuperacji
Silniki piastowe z wewnętrzną przekładnią (np. popularne modele Bafang z serii SWX02 czy DAPU) mają wbudowane sprzęgło jednokierunkowe. Działa ono identycznie jak wolnobieg – pozwala kołu obracać się swobodnie, gdy silnik nie pracuje. To zmniejsza opór toczenia (co jest zaletą), ale jednocześnie uniemożliwia napędzanie silnika wstecz przez obracające się koło.
Silnik piastowy z bezpośrednim napędem (direct-drive hub) – najczęściej stosowany typ z rekuperacją
To główny typ silnika w rowerach elektrycznych, który obsługuje odzyskiwanie energii. W silniku z bezpośrednim napędem (bez przekładni) oś silnika jest na stałe połączona z piastą koła. Nie ma wolnobiegu – gdy koło się kręci, obraca się też rotor silnika. Podczas hamowania lub zjazdu sterownik przełącza silnik w tryb generatora: opór elektromagnetyczny spowalnia koło, a wytworzona energia wraca do baterii.
Rekuperację spotyka się najczęściej w rowerach marki Stromer (seria ST z regulowanymi trybami „Recup”), w niektórych modelach z silnikami Bafang bezprzekładniowymi oraz w rowerach niszowych i DIY. Stromer pozwala użytkownikowi regulować intensywność rekuperacji – od delikatnego oporu po silne hamowanie silnikiem. To wygodne na długich zjazdach, bo zmniejsza obciążenie hamulców tarczowych i redukuje ich zużycie.
Silniki direct-drive mają jednak istotną wadę: stały kontakt rotora z kołem oznacza, że nawet gdy silnik nie pracuje, generuje lekki opór magnetyczny (tzw. cogging). Jeśli bateria się rozładuje, jazda na rowerze z silnikiem bezprzekładniowym jest wyraźnie trudniejsza niż na zwykłym rowerze – musisz „ciągnąć” za sobą magnesy silnika. Nowoczesne sterowniki (np. od kanadyjskiej firmy Grin Technologies) potrafią kompensować ten opór elektronicznie, tworząc „elektroniczny wolnobieg”, ale to dodatkowy koszt i złożoność systemu.
| Typ silnika | Rekuperacja możliwa? | Dlaczego? | Przykłady |
|---|
| Centralny (mid-drive) | ❌ Nie | Wolnobieg w tylnej piaście odcina silnik od koła | Bosch, Shimano STEPS, Bafang M-series, Yamaha |
| Piastowy z przekładnią | ❌ Nie (w standardowej konstrukcji) | Sprzęgło jednokierunkowe uniemożliwia napędzanie silnika wstecz | Bafang SWX02, większość tanich e-rowerów |
| Piastowy bezpośredni (direct-drive) | ✅ Tak | Brak wolnobiegu – koło na stałe napędza rotor silnika | Stromer ST-series, zestawy konwersyjne DIY |
Ile energii realnie odzyskuje rekuperacja w rowerze elektrycznym?
Nawet w rowerach wyposażonych w system rekuperacji, ilość odzyskanej energii jest niewielka. Różne źródła podają zbliżone dane – i żadne z nich nie daje powodów do optymizmu, jeśli ktoś liczy na znaczące wydłużenie zasięgu.
Typowy odzysk energii z rekuperacji w rowerze elektrycznym wygląda następująco:
| Warunki jazdy | Odzysk energii | Co to oznacza w praktyce |
|---|
| Płaski teren miejski, mało hamowania | 3–5% | Przy zasięgu 80 km – ok. 2–4 km więcej |
| Miasto z częstym hamowaniem (korki, światła) | 5–10% | Przy zasięgu 80 km – ok. 4–8 km więcej |
| Górzysty teren z długimi zjazdami | 10–15% | Przy zasięgu 80 km – ok. 8–12 km więcej |
| Warunki laboratoryjne (optymalne testy) | Do 20% | Nieosiągalne w codziennej jeździe |
Producent Stromer, który oferuje jedne z najbardziej zaawansowanych systemów rekuperacji na rynku (tryby „Recup”), deklaruje odzysk do 20% w sprzyjających warunkach. W praktyce użytkownicy raportują wartości bliższe 8–14% – i to wyłącznie na trasach z dużą liczbą hamowań lub zjazdów.
Dlaczego producenci nie montują rekuperacji w każdym rowerze elektrycznym?
Skoro technologia istnieje, dlaczego nie jest standardem? Powodów jest kilka i wszystkie są racjonalne.
Silniki z bezpośrednim napędem są cięższe. Typowy silnik direct-drive waży 4–6 kg, podczas gdy silnik piastowy z przekładnią waży 2,5–3,5 kg, a silnik centralny – 2,5–3 kg. Te dodatkowe 2–3 kg w kole tylnym pogarszają prowadzenie i zwiększają zużycie energii na płaskim terenie, co częściowo niweluje korzyści z rekuperacji.
Opór toczenia bez wspomagania. Silnik direct-drive nie ma wolnobiegu, więc gdy bateria się rozładuje, pedałujesz „pod silnik” – rotor stawia opór magnetyczny. Jazda bez wspomagania staje się wyraźnie cięższa niż na zwykłym rowerze. Choć istnieją rozwiązania kompensujące ten problem elektronicznie, zwiększają one koszt i złożoność systemu.
Marginalny zysk energetyczny. Przy typowej jeździe miejskiej odzyskanie 3–5% pojemności baterii nie uzasadnia dodatkowego kosztu, wagi i złożoności. Za tę samą kwotę można kupić baterię o większej pojemności baterii w rowerze elektrycznym i zyskać wielokrotnie więcej zasięgu.
Preferencja rynku. Najpopularniejsi producenci systemów napędowych (Bosch, Shimano, Yamaha) stawiają na silniki centralne, które oferują naturalne wspomaganie, niską wagę i współpracę z przerzutkami. Rekuperacja po prostu nie pasuje do tej architektury.
Ograniczona efektywność na niskich prędkościach. Rekuperacja jest najbardziej efektywna przy wyższych prędkościach hamowania lub zjazdu. Poniżej ok. 10–15 km/h (zależnie od systemu, napięcia baterii i stałej silnika) napięcie zwrotne generowane przez silnik jest zbyt niskie, aby skutecznie ładować baterię. W powolnej jeździe miejskiej z częstymi postojami na światłach rekuperacja praktycznie nie działa – rower zwalnia do niskich prędkości zanim dojedzie do skrzyżowania, a więc większość hamowania odbywa się w zakresie, gdzie odzysk jest minimalny.
Dla kogo rekuperacja w rowerze elektrycznym ma sens?
Mimo ograniczeń, istnieją scenariusze, w których rekuperacja przynosi realne korzyści. Kluczowe jest dopasowanie technologii do stylu jazdy i terenu.
Dojeżdżający do pracy w mieście z dużą liczbą skrzyżowań. Jeśli Twoja trasa obejmuje częste hamowanie przy światłach i na rondach, a prędkość przed hamowaniem wynosi 20–25 km/h, rekuperacja może odzyskać 5–10% energii. To nie zmienia radykalnie zasięgu, ale zmniejsza zużycie klocków hamulcowych – co w dłuższej perspektywie obniża koszty serwisowe.
Osoby jeżdżące w terenie górzystym. To najlepszy scenariusz dla rekuperacji. Długie zjazdy generują stosunkowo dużo energii kinetycznej, a silnik może pracować jako generator przez kilka minut ciągłego zjeżdżania. W takich warunkach odzysk 10–15% jest realny. Dodatkową zaletą jest kontrola prędkości na zjazdach bez nadmiernego obciążania hamulców mechanicznych.
Użytkownicy rowerów cargo i dostawcy. Cięższe rowery cargo (40–60 kg z ładunkiem) mają więcej energii kinetycznej do odzyskania. Częste zatrzymywanie przy dostawach generuje wiele cykli hamowania. To jeden z powodów, dla których system MAG DRIVE od Hello Space celuje właśnie w segment dostaw i bike-sharingu.
💡 Praktyczna zasada: Jeśli Twoja typowa trasa jest płaska i jeździsz głównie po ścieżkach rowerowych z nielicznymi skrzyżowaniami – rekuperacja nie da Ci praktycznie nic. Jeśli codziennie pokonujesz trasę z kilkoma stromymi zjazdami lub jeździsz po mieście z gęstą siatką świateł – rekuperacja może być warta rozważenia, choć dalej nie zastąpi ładowania z gniazdka.
MAG DRIVE – rower elektryczny, który ładuje się podczas pedałowania? Stan na 2026 rok
Japoński startup Hello Space pokazał na targach CES 2026 (styczeń 2026) system MAG DRIVE – opatentowany system ładowania baterii podczas pedałowania. Według producenta, system ten generuje 100–250 W mocy przy normalnym pedałowaniu i nie powoduje wyczuwalnego oporu magnetycznego.
MAG DRIVE montuje się w centralnej piaście roweru i współpracuje z dwoma oddzielnymi bateriami. Gdy jedna się rozładowuje, zasila silnik napędowy, podczas gdy druga jest ładowana przez generator. Hello Space deklaruje, że każda bateria ładuje się w pełni w ciągu 2–3 godzin normalnej jazdy. Firma rozwijała technologię od 2021 r. we współpracy z Toyota Tsusho Nexty Electronics Group.
💡 Kontekst: MAG DRIVE jest technologią obiecującą, ale na razie pozostaje w fazie demonstracyjnej. Pierwsze rowery z tym systemem mają trafić do flotowego użytku (bike-sharing, dostawy) w 2026 r. dzięki współpracy z indyjskim producentem XERO. Do sprzedaży detalicznej dla klientów indywidualnych jest jeszcze daleka droga. Obietnice „zerowego oporu” i „pełnego ładowania z pedałowania” wymagają niezależnej weryfikacji w warunkach drogowych.
Co zamiast rekuperacji? Sprawdzone sposoby na wydłużenie zasięgu
Zamiast liczyć na marginalne odzyskiwanie energii, warto skupić się na metodach, które realnie i mierzalnie wydłużają zasięg roweru elektrycznego.
Używaj niższych trybów wspomagania. Różnica między trybem Eco a Turbo to często 2–3-krotna różnica w zasięgu. Jeśli jedziesz po płaskim terenie, tryb Eco w zupełności wystarczy – a zasięg będzie nawet dwukrotnie dłuższy niż w trybie Turbo.
Utrzymuj właściwe ciśnienie w oponach. Niedopompowane opony zwiększają opór toczenia o 10–20%. To bezpośrednio przekłada się na większe zużycie energii. Sprawdzaj ciśnienie co tydzień – to darmowy i natychmiastowy sposób na kilka dodatkowych kilometrów.
Pedałuj aktywnie. Rower elektryczny to nadal rower – im więcej energii dostarczasz własnymi nogami, tym mniej pobiera silnik z baterii. Nawet aktywne pedałowanie w trybie Turbo wydłuża zasięg o kilkanaście procent.
Planuj trasę. Strome podjazdy potrafią „zjeść” baterię szybciej niż cokolwiek innego. Jeśli masz do wyboru trasę z jednym dużym podjazdem lub dłuższą, ale łagodniejszą – ta druga często okaże się bardziej ekonomiczna energetycznie.
Dbaj o temperaturę baterii. Baterie litowo-jonowe tracą pojemność w niskich temperaturach. Zimą zasięg może spaść o 20–30%. Przechowuj baterię w temperaturze pokojowej i zakładaj ją tuż przed jazdą. Właściwe ładowanie i przechowywanie baterii to klucz do długoterminowej wydajności.
Jedź płynnie. Gwałtowne przyspieszanie i nagłe hamowanie to najwięksi wrogowie zasięgu. Silnik zużywa znacznie więcej energii przy ruszaniu z miejsca niż przy utrzymywaniu stałej prędkości. Staraj się przewidywać ruch drogowy i zwalniać z wyprzedzeniem, zamiast hamować w ostatniej chwili. Ta sama zasada działa w samochodach elektrycznych – i tam przynosi większe oszczędności niż rekuperacja.
Rozważ drugą baterię zamiast rekuperacji. Jeśli Twój rower przyjmuje dodatkowy akumulator, zakup zapasowej baterii doda Ci 50–100% zasięgu. To wielokrotnie więcej niż największy optymistyczny odzysk z rekuperacji. Wielu producentów (Bosch, Shimano) oferuje rozwiązania dual-battery, które automatycznie przełączają się między dwoma akumulatorami.
Najczęstsze błędy i mity dotyczące ładowania roweru elektrycznego podczas jazdy
Mit: „Im mocniej pedałuję, tym bardziej ładuję baterię”. To nieprawda. Mocniejsze pedałowanie oznacza większy udział Twoich nóg w napędzaniu roweru, ale nie generuje prądu zwrotnego do baterii. Co więcej, w rowerach z czujnikiem momentu obrotowego silnik reaguje na Twój wysiłek proporcjonalnie – im mocniej pedałujesz, tym więcej mocy dodaje silnik z akumulatora.
Mit: „Każdy zjazd ładuje baterię”. Tylko jeśli masz silnik z bezpośrednim napędem i aktywną rekuperacją. W rowerach z silnikiem centralnym lub piastowym z przekładnią – zjazd po prostu nie angażuje silnika. Koło kręci się swobodnie na wolnobiegu.
Mit: „Rekuperacja zastąpi ładowanie z gniazdka”. Nawet w najlepszym scenariuszu (górzysty teren, długie zjazdy) rekuperacja odzyskuje 10–15% energii. To oznacza, że jeśli normalnie ładujesz rower co 80 km, dzięki rekuperacji naładujesz go co 88–92 km. Nadal musisz mieć dostęp do gniazdka. Dla porównania: pełne naładowanie baterii 500 Wh z gniazdka kosztuje ok. 0,50–0,70 zł (w zależności od taryfy). Oszczędność z rekuperacji to więc kilkanaście groszy na ładowaniu – niewiele w porównaniu z ceną roweru wyposażonego w tę technologię.
Mit: „Rower z rekuperacją jest lepszą inwestycją”. Niekoniecznie. Rowery z silnikiem direct-drive i rekuperacją są cięższe, droższe i mniej wygodne przy jeździe bez wspomagania. Dla większości użytkowników lżejszy rower z większą baterią zapewni lepsze doświadczenie i dłuższy zasięg niż cięższy rower z marginalnym odzyskiem energii. Różnica w cenie między rowerem z silnikiem centralnym (bez rekuperacji) a modelem z silnikiem direct-drive i rekuperacją (np. Stromer ST3) sięga często kilku tysięcy złotych – za te pieniądze można kupić drugą baterię i podwoić zasięg.
Mit: „Panele słoneczne na rowerze naładują baterię”. To kolejna idea, która pojawia się w dyskusjach o „samoładujących się” rowerach. W praktyce panel słoneczny, który zmieściłby się na ramie lub bagażniku roweru, ma powierzchnię ok. 0,1–0,2 m² i generuje w polskich warunkach 10–30 W mocy w słoneczny dzień. Bateria 500 Wh ładowałaby się z takiego panelu ok. 17–50 godzin czystego słońca. To technologia niepraktyczna dla rowerów – ale może posłużyć do podładowania akcesoriów (GPS, oświetlenie).
⚠️ Uwaga na marketingowe pułapki
Niektórzy sprzedawcy tanich rowerów elektrycznych reklamują „ładowanie podczas jazdy” lub „self-charging”. W zdecydowanej większości przypadków oznacza to jedynie odcinanie silnika przy hamowaniu (funkcja bezpieczeństwa, nie ładowanie) lub minimalną rekuperację dającą 1–2% odzysku. Zawsze sprawdzaj, jaki typ silnika ma rower – jeśli to silnik z przekładnią lub centralny, rekuperacja jest fizycznie niemożliwa.
Podsumowanie – czy warto czekać na rower elektryczny, który ładuje się podczas jazdy?
Stan na 2026 rok jest jasny: rower elektryczny nie ładuje się podczas jazdy w sposób, który miałby praktyczne znaczenie dla typowego użytkownika. Rekuperacja istnieje, ale jest dostępna tylko w niszowych modelach z silnikiem z bezpośrednim napędem, daje odzysk rzędu 5–10% i wiąże się z kompromisami (wyższa waga, opór bez wspomagania).
Technologia MAG DRIVE od Hello Space może w przyszłości zmienić te proporcje, ale na razie jest to prototyp targowy, nie produkt konsumencki. Jeśli rozważasz zakup roweru elektrycznego – nie wybieraj go na podstawie obietnic „samoładowania”. Skup się na pojemności baterii, typie silnika, wadze roweru i sposobie jazdy. To te czynniki decydują o Twoim codziennym zasięgu.
Źródła i materiały referencyjne
Hello Space Co., Ltd. – komunikat prasowy dotyczący systemu MAG DRIVE zaprezentowanego na targach CES 2026, opublikowany za pośrednictwem PR Newswire w grudniu 2025 r.
Bosch eBike Systems – oficjalna dokumentacja techniczna napędów centralnych (Performance Line, Performance Line CX), opisująca zasadę działania wspomagania w oparciu o czujniki momentu obrotowego i kadencji.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy pedałowanie ładuje baterię w rowerze elektrycznym?
Nie. W standardowych rowerach elektrycznych pedałowanie uruchamia wspomaganie – silnik pobiera energię z baterii, aby Ci pomagać. Twoje nogi napędzają rower, ale nie wytwarzają prądu zwrotnego do baterii. Bateria rozładowuje się podczas jazdy i wymaga ładowania z gniazdka.
Czy istnieją rowery elektryczne z funkcją ładowania podczas jazdy?
Tak, w praktyce dotyczy to głównie modeli z silnikiem piastowym z bezpośrednim napędem (direct-drive). Takie rowery mogą odzyskiwać energię podczas hamowania lub zjazdu dzięki rekuperacji. Odzysk wynosi jednak zaledwie 5–10% pojemności baterii w typowych warunkach jazdy i nie eliminuje potrzeby regularnego ładowania z gniazdka.
Dlaczego rowery z silnikiem Bosch lub Shimano nie mają rekuperacji?
Silniki Bosch i Shimano to konstrukcje centralne (mid-drive), które napędzają łańcuch rowerowy. W tylnej piaście znajduje się wolnobieg, który odłącza łańcuch od koła podczas hamowania lub wybiegania. Koło nie może napędzić silnika wstecz, więc rekuperacja jest fizycznie niemożliwa w tej architekturze napędu.
Ile dodatkowych kilometrów daje rekuperacja w rowerze elektrycznym?
W typowych warunkach miejskich rekuperacja dodaje 3–5% zasięgu, co przy baterii na 80 km oznacza ok. 2–4 dodatkowe kilometry. Na terenie górzystym z długimi zjazdami odzysk może sięgnąć 10–15%, dając 8–12 km więcej. Na płaskim terenie z rzadkim hamowaniem zysk jest marginalny.
Czy system MAG DRIVE naprawdę pozwala ładować rower elektryczny podczas pedałowania?
System MAG DRIVE od Hello Space został zaprezentowany na targach CES 2026 i według producenta generuje 100–250 W mocy z pedałowania bez wyczuwalnego oporu. Technologia jest obiecująca, ale pozostaje w fazie prototypowej. Pierwsze rowery mają trafić do usług bike-sharingowych w 2026 r. Sprzedaż detaliczna nie została jeszcze ogłoszona.
Czy warto kupić rower elektryczny z rekuperacją?
Dla większości użytkowników – nie. Rowery z rekuperacją wymagają cięższego silnika z bezpośrednim napędem i są droższe. Zysk zasięgu wynosi 5–10%, co zazwyczaj daje 3–8 km. Za tę samą kwotę lepiej kupić rower z większą baterią lub lżejszym napędem. Rekuperacja ma sens głównie dla osób jeżdżących po górskim terenie z licznymi zjazdami.