Data ostatniej aktualizacji: 2025-07-17
Pasebike C29 Pro za ok. 3900 złotych (zobacz aktualną cenę) oferuje silnik 1000W, baterię 21Ah i hydrauliczne hamulce tarczowe. W budżetowym segmencie, gdzie producenci oszczędzają na komponentach, takie parametry budzą zarówno nadzieję, jak i wątpliwości.
Przez miesiąc przejechałem na nim 400 kilometrów – od codziennych 40-kilometrowych wycieczek po pracy, po weekendowe ponad 100 km trasy. Testowałem zasięg, moc pod obciążeniem, hamowanie i komfort.
Czy Pasebike C29 Pro to rzeczywista alternatywa dla droższych modeli, czy pozorna okazja z ukrytymi wadami? Poniżej znajdziesz szczegółową recenzję tego e-bike’a.

Fot.1 – Pasebike C29 Pro podczas testów.
| PASEBIKE C29 PRO – 2025 – SPECYFIKACJA TECHNICZNA DOSTARCZONA PRZEZ PRODUCENTA |
|---|
Kolory: czarny i niebieski
Materiał ramy: aluminium
Silnik: 48V 1000W
Maksymalna prędkość: 25-50 km/h (do 55 km/h w optymalnych warunkach)
Zasięg: Tryb elektryczny: 50-70 km, PAS tryb: 100-120 km
Tryby jazdy: tryb jazdy bez wspomagana jak na zwykłym rowerze, tryb jazdy ze wspomaganiem czyli tryb PAS, tryb czysto elektryczny bez konieczności pedałowania
Ładowarka: 54.6V 3A
Akumulator: 48V 21AH
Czas ładowania: 7-8 godzin
Wyświetlacz: kolorowy wyświetlacz współpracuje z aplikacją mobilną, która łączy się z nim przez Bluetooth
Przerzutka: Napęd 3×7 SHIMANO (21 biegów)
Czujnik: Czujnik momentu obrotowego
Widelec przedni: przedni widelec amortyzowany
Układ hamulcowy: Przód i tył hydrauliczne hamulce tarczowe (tarcza 160mm)
Opona: 29″*2.125 CST
Pedały: ze stopu aluminium
Maks. waga użytkownika: 150 kg
Waga roweru: 27 kg
Rozmiar roweru: 184.5*64.0*118.5 (cm)
Wielkość opakowania: 148.5X27.0X84.0 (cm)
Zalecana wysokość: 168~200 cm |
Pierwsze wrażenia – unboxing i montaż roweru
Kiedy otrzymałem Pasebike C29 Pro, pierwsze wrażenie było naprawdę pozytywne – rower dotarł w porządnie zabezpieczonym tekturowym opakowaniu. Solidne zabezpieczenie strategicznych elementów i przemyślany sposób pakowania od razu wzbudziły u mnie szacunek dla producenta.

Fot.2 – Unboxing Pasebike C29 Pro.
Rower dotarł niemal w pełni złożony – wystarczyło zamontować przednie koło, kierownicę, siodełko, pedały, kolorowy wyświetlacz, przednią lampkę oraz błotnik. Producent zadbał o każdy szczegół, dołączając zestaw niezbędnych narzędzi, dzięki czemu nie natrafiłem na żadne braki – wszystkie śruby i klucze były na swoim miejscu.
Sam montaż zajął mi około 45 minut, głównie dlatego, że skrupulatnie sprawdzałem i dokumentowałem każdy element na potrzeby niniejszej recenzji. Cały proces montażu był intuicyjny i bezproblemowy.
W kartonie czekało kilka praktycznych niespodzianek: pojemna, dwukomorowa sakwa, uchwyt na telefon oraz pompka rowerowa. To drobne, ale przemyślane dodatki, które pokazują, że producent rzeczywiście uwzględnił codzienne potrzeby użytkownika.
Pasebike C29 Pro – jakość wykonania i pierwsze wrażenia
Pierwszy kontakt z Pasebike C29 Pro natychmiast przekonał mnie o jego solidności. Producent wyraźnie nie oszczędzał na materiałach, co widać na pierwszy rzut oka.
Szczególnie imponuje jakość wykonania spawów – wszystkie połączenia są precyzyjne i estetyczne, co świadczy o wysokim standardzie produkcji. Wybór kolorystyki również zasługuje na pochwałę: czarno-niebieska kombinacja prezentuje się elegancko i nowocześnie, unikając jednocześnie krzykliwości, która charakteryzuje niektóre modele rowerów elektrycznych na rynku. To uniwersalny design, który nie będzie wyglądał dziwnie ani w miejskim krajobrazie, ani na szlakach.
Wideo.1 – Pasebike C29 Pro – prezentacja 360 stopni.
Pasebike C29 Pro a prawo – czy 1000W to jeszcze rower elektryczny?
Warto być świadomym sytuacji prawnej tego roweru. Silnik 1000W przekracza europejski limit 250W dla rowerów elektrycznych, co technicznie kwalifikuje go jako pojazd wymagający rejestracji i ubezpieczenia OC.
Producent zastosował kilka rozwiązań mających na celu zbliżenie się do wymogów prawnych: ograniczył prędkość do 25 km/h i nie zamontował manetki gazu (choć znajduje się ona w zestawie). Te modyfikacje jednak nie zmieniają podstawowego parametru – mocy silnika.
W praktyce sytuacja nie jest czarno-biała. Wiele osób korzysta z takich rowerów bez problemów, ale warto mieć świadomość, że formalnie pojazd może wymagać dodatkowych procedur. Każdy użytkownik powinien sam ocenić, jak podchodzi do tej kwestii – czy zdecyduje się na pełne dopełnienie formalności, czy będzie korzystać z roweru w obecnej konfiguracji.
Pasebike C29 Pro – silnik 1000W i bateria 21Ah w praktyce [Test zasięgu]
Silnik – 1000W – to się czuje!
Moc 1000W od razu dała o sobie znać. W jeździe miejskiej dysponowałem sporym zapasem – zazwyczaj wykorzystywałem połowę możliwości silnika, co dawało komfort w każdej sytuacji.
Prawdziwym testem były wzniesienia. Sprawdziłem go na różnych nachyleniach, w tym na stromym 15-stopniowym podjeździe. Silnik pokonywał każde wzniesienie płynnie, bez dodatkowego wysiłku z mojej strony.
Dobrze skalibrowany czujnik momentu obrotowego błyskawicznie reaguje na nacisk na pedały, co sprawia, że wspomaganie działa naturalnie i intuicyjnie – dokładnie wtedy, gdy tego potrzebujesz.
Kultura pracy silnika okazała się wyjątkowo przyjemna – silnik pracuje cicho i gładko, pozbawiony irytującego wycia, które często towarzyszy konkurencyjnym modelom w tym segmencie cenowym.
Jedyną zagadką pozostaje pochodzenie silnika – producent nieznany, co nieco komplikuje ocenę trwałości. Na szczęście osiągi mówią same za siebie.
Bateria – imponujące 21Ah i szybka ładowarka 3A
Akumulator o parametrach 21Ah przy 48V oferuje znaczną pojemność energetyczną – aż 1008 Wh.
Tryb wspomagania pedałowania (PAS) – test zasięgu
W trybie wspomagania pedałowania (PAS) podczas testu zasięgu uzyskałem aż 150 km. Test przeprowadziłem na trasie mieszanej obejmującej jazdę miejską (30%) – drogi asfaltowe oraz ścieżki rowerowe – oraz odcinki pozamiejskie (70%) – głównie asfalt. Wynik ten oceniam jako zaskakujący – spodziewałem się maksymalnie 100 km zasięgu. Szczerze mówiąc, nie wierzyłem, że rower może przejechać 120 km, a co dopiero 150 km. Być może akumulator jest bardziej pojemny, niż deklaruje producent.
Tryb czysto elektryczny – deklaracje producenta
Nie testowałem zasięgu roweru przy użyciu manetki – nie zamontowałem jej bowiem podczas montażu. Producent deklaruje około 50-70 km podczas jazdy na trybie czysto elektrycznym. W moim odczuciu jest to realne założenie.
Gabaryty i estetyka
Gabaryty akumulatora stanowią pewien minus – jest duży i wyraźnie widoczny, co wpływa na estetykę roweru. Funkcjonalnie jednak nie stanowi to problemu.
Praktyczność i łatwość obsługi
Istotną zaletą jest możliwość łatwego demontażu baterii. Akumulator można wyjąć i ładować w domu, co jest praktycznym rozwiązaniem dla mieszkańców budynków wielorodzinnych bez dostępu do garaży czy piwnic z zainstalowanym gniazdkiem elektrycznym (jak u mnie).
Szybka ładowarka 3A – miłe zaskoczenie
W zestawie znalazła się ładowarka o natężeniu 3A, co zasługuje na wyróżnienie – większość budżetowych e-bike’ów nadal wyposażana jest w ładowarki 2A lub słabsze. Dzięki temu pełne naładowanie baterii zajmuje zauważalnie mniej czasu, co realnie przekłada się na wygodę użytkowania.
| 🔋 WYNIK TESTU ZASIĘGU ROWERU PASEBIKE C29 PRO |
🏙️ WARUNKI TESTOWE| Tryb wspomagania: PAS 1 (najniższy) | Waga użytkownika: 97 kg | | Rodzaj terenu: Nizinny | Temperatura: 23°C | | Nawierzchnia: Asfalt | Pogoda: Bezwietrznie |
|
🛣️ WYNIKI TESTU150 km Przejechany dystans | 100% Zużycie baterii |
|
💡 PODSUMOWANIEWYNIK POZYTYWNIE ZASKOCZYŁ ! |

Fot.3 – Pasebike C29 Pro podczas testów – na rynku.
Trzy tryby jazdy – jak to działa w praktyce
1. Tryb manualny – szczerze mówiąc, tego praktycznie nie używałem podczas testów. Przy 27 kg masie roweru jazda bez wspomagania jest męcząca – szczególnie na podjazdach. Napęd SHIMANO 3×7 (21 biegów) działa płynnie, ale to wciąż wymagająca jazda.
2. Tryb wspomagania (PAS) – w tym trybie testowałem rower. Pedałujesz, a silnik dopomaga. Można ustawić liczbę poziomów wspomagania w ustawieniach wyświetlacza – są dwie opcje – 1-3 poziomy, lub 1-5 poziomów wspomagania.
3. Tryb w pełni elektryczny – z manetką to jazda jak na skuterze. Ale pamiętajmy o kwestiach prawnych.
Bezpieczna jazda z Pasebike C29 Pro – Opony, hamulce, światła i detale, które robią różnicę
Opony
Duże, 29-calowe koła wyposażone w opony popularnej chińskiej marki CST nie tylko nadają rowerowi masywny i solidny wygląd, ale przede wszystkim znacząco wpływają na bezpieczeństwo jazdy. Większa średnica kół ułatwia pokonywanie przeszkód, zapewnia lepszą przyczepność na nierównym terenie i zwiększa stabilność przy wyższych prędkościach.
Hamulce
To jeden z największych plusów całego roweru. Hydrauliczne hamulce tarczowe działają natychmiastowo. Hamują równomiernie, bez szarpania czy blokowania koła. Testowałem je na różnych nawierzchniach i w różnych warunkach – zawsze hamowały jak trzeba. To co prawda nie Shimano, ale działają bardzo dobrze – nie mam się do czego przyczepić.
Oświetlenie LED
Przedni reflektor oferuje wyjątkowo mocne i równomierne oświetlenie. Jadąc ścieżkami poza miastem po zmroku, lampka doskonale oświetlała całą szerokość ścieżki rowerowej (zdjęcie poniżej) i zapewniała świetną widoczność również w dal, co znacznie poprawia bezpieczeństwo podczas nocnych przejażdżek.

Fot.4 – Test oświetlenia Pasebike C29 Pro na ścieżce rowerowej po zmroku.
Tylne światło LED gwarantuje doskonałą widoczność z tyłu. Światło stopu dodatkowo włącza się po naciśnięciu hamulca. Długie odblaski umieszczone na szprychach stanowią dodatkowy, praktyczny element bezpieczeństwa, który zwiększa widoczność rowerzysty z boku.
Dzwonek
Elektryczny dzwonek (przycisk widoczny na zdjęciu poniżej) charakteryzuje się bardzo wysoką głośnością, która może się wydawać nadmierna w cichym otoczeniu, ale w ruchu miejskim ta właściwość okazuje się prawdziwą zaletą, skutecznie ostrzegając innych uczestników ruchu.

Fot.5 – Elementy sterujące Pasebike C29 Pro – widoczny włącznik światła, dzwonka oraz panel sterujący.
Aplikacja do Pasebike C29 Pro – co potrafi i czy warto z niej korzystać?
Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że rower w tej cenie będzie wyposażony w jakąkolwiek aplikację – a tym bardziej taką, która rzeczywiście działa. Choć dostępna jest jedynie w wersji angielskiej i chińskiej, oferuje dostęp do wszystkich kluczowych parametrów: aktualnej prędkości, przejechanego dystansu i średniej prędkości.
Największą wartością są jednak funkcje konfiguracyjne. Za pomocą aplikacji można zdjąć blokadę prędkości, zmienić tryb rozruchu oraz zresetować liczniki. Sam korzystam z niej głównie do zerowania przebiegu przed każdą dłuższą trasą.


Fot.6 – Zrzuty ekranu aplikacji E-bike dedykowanej do roweru Pasebike C29 Pro.
Komfort jazdy na Pasebike C29 Pro – amortyzacja, siodełko i ergonomia
Przedni amortyzator skutecznie radzi sobie z nierównościami, choć nie należy do topowych rozwiązań. Różnicę czuć przede wszystkim na dziurawych drogach, gdzie wyraźnie łagodzi uderzenia i sprawia, że jazda staje się przyjemniejsza. Jakość jego wykonania oceniam na średnią.
Siodełko to prawdziwe pozytywne zaskoczenie. Nawet po sześciu godzinach w siodle nie odczuwałem żadnego dyskomfortu – ani bolących pleców, ani obolałego tyłka. Widać, że ktoś naprawdę przemyślał jego kształt i wyprofilowanie.
Pozycja na rowerze jest po prostu naturalna. Nie trzeba się garbić jak na szosówce, ale też nie jedzie się wyprostowanym jak tyczka. To jest właśnie złoty środek, który pozwala na długie przejażdżki bez męczenia ciała.
Regulowany mostek kierownicy to przydatny dodatek, szczególnie dla wysokich osób. Mogę podnieść kierownicę i dopasować ją idealnie do swojego wzrostu. Dla kogoś takiego jak ja (mam 186 cm wzrostu), to ogromna różnica – nie muszę się już pochylać do kierownicy i mogę jechać w komfortowej pozycji przez cały dzień.
Uchwyty rowerowe na kierownicy są w porządku – mają wyprofilowaną powierzchnię, co powinno być przydatne dla osób borykających się z mrowieniem w nadgarstkach podczas dłuższych tras. Osobiście wymienię je jednak na inne, które oferują większą różnorodność pozycji chwytu (polecam popularny i sprawdzony model Ergon GP5),

Fot.7 – Pasebike C29 Pro na ścieżce rowerowej.
Czy warto kupić Pasebike C29 Pro? Moja ocena po miesiącu
Po miesiącu używania mogę powiedzieć jedno – za te pieniądze (około 3900 zł) ciężko znaleźć coś lepszego. Moc silnika, rewelacyjna pojemność baterii, jakość hamulców – to wszystko w droższych modelach kosztowałoby znacznie więcej.
Oczywiście rower ma też swoje minusy. Duża bateria wpływa na estetykę, przeciętne amortyzatory i uchwyty na kierownicy, kwestie prawne z mocą silnika. Ale plusy zdecydowanie przeważają.
Podsumowanie Pasebike C29 Pro – zalety i wady
| ✅ ZALETY |
|---|
• Mocny silnik 1000W
• Wyjątkowo długi zasięg – do 120 km w trybie PAS
• Hydrauliczne hamulce – natychmiastowa reakcja
• Bardzo mocne oświetlenie LED
• Pojemna bateria 21Ah z łatwym demontażem
• Wszechstronność – od miasta po góry
• Głośny dzwonek (elektryczny)
• Czytelny wyświetlacz LCD
• Doskonały stosunek jakości do ceny |
| ❌ WADY |
|---|
• Duża bateria i sterownik rzucające się w oczy
• Amortyzatory i gripy przeciętnej jakości
• Masa 27 kg – czuć w trybie manualnym
• Kwestie prawne z mocą silnika |
Moja ocena: 8,5/10
Pasebike C29 Pro to rower dla osób, które chcą mieć potężne narzędzie do pokonywania dystansów, nie wydając przy tym majątku. Jeśli szukasz czegoś, co sprawdzi się równie dobrze w codziennych dojazdach, jak i w weekendowych wyprawach – naprawdę warto go rozważyć.
👉 Zamów rower bezpośrednio ze strony producenta klikając tutaj i użyj kodu PSEBIKE40, aby otrzymać 40 euro zniżki!
To nie koniec! Obecna recenzja powstała po przejechaniu 400 km, ale planuję długodystansowe testy. Kolejne aktualizacje pojawią się po pokonaniu 1000 km oraz 2000 km, aby sprawdzić, jak Pasebike C29 Pro radzi sobie pod względem trwałości, zużycia komponentów i serwisowania. Jeśli chcesz śledzić moje wrażenia z dłuższego użytkowania – wracaj na pozdrower.pl!
FAQ – Pasebike C29 Pro – Często zadawane pytania
1. Czy mogę bez obaw jeździć rowerem z silnikiem 1000W po polskich drogach?
To skomplikowana kwestia. Formalnie silnik 1000W przekracza limit 250W, ale producent ograniczył prędkość do 25 km/h i nie zamontował manetki gazowej (ale jest dostępna w pudełku). W praktyce wiele osób korzysta bez problemów, ale warto wiedzieć, że formalnie może wymagać rejestracji. To indywidualna decyzja każdego użytkownika.
2. 120 km zasięgu – czy to prawda, czy marketingowy chwyt?
To prawda! Podczas testu zasięgu przejechałem dokładnie 150 km (!) w trybie PAS na poziomie 1, przy wadze 97 kg, na trasie mieszanej (30% miasto, 70% drogi pozamiejskie). Sam byłem zaskoczony – spodziewałem się maksymalnie 100 km. Uważam że bateria ma prawdopodobnie większą pojemność niż podaje producent (21AH).
3. 27 kg to bardzo dużo – czy można go nosić po schodach?
Szczerze? To nie jest rower do noszenia po schodach. 27 kg to masa, którą się czuje. Ale w jeździe z wspomaganiem ta waga wcale nie przeszkadza – silnik 1000W bez problemu kompensuje masę, nawet na 15-stopniowych wzniesieniach.
4. Czy bezmarkowe hamulce hydrauliczne to bezpieczne rozwiązanie?
Tak, dają radę i to bardzo dobrze! To co prawda nie Shimano, ale hamują natychmiastowo, równomiernie, bez szarpania. Testowałem na różnych nawierzchniach – zawsze działały perfekcyjnie.
5. Ile konkretnie kosztuje eksploatacja – prąd, serwis, części zamienne?
Ładowanie baterii 21Ah to koszt około 1,5-2 zł za pełne naładowanie. Przy zasięgu 120 km wychodzą grosze za kilometr. Producent zapewnia dostępność części zamiennych, choć może być to mniej wygodne niż u popularnych europejskich marek. W celu uzyskania cennika części zamiennych należałoby skontaktować się z producentem.
6. Aplikacja po chińsku – czy w ogóle można z niej korzystać?
Jest angielska wersja! Pokazuje podstawowe dane i co najważniejsze – pozwala konfigurować rower (zdjąć blokady prędkości, resetować liczniki). Nie jest to super aplikacja, ale funkcjonalna. Głównie używam jej do zerowania przebiegu przed trasami.
7. Czy po 6 godzinach w siodle nadal można normalnie chodzić?
Tak! Siodełko to pozytywne zaskoczenie – nawet po 6 godzinach jazdy nie bolał mnie tyłek ani plecy. Pozycja jazdy jest naturalna, nie trzeba się garbić. Dla wysokich osób (mam 186 cm) dodatkowy plus za regulowany mostek kierownicy.
8. 40 km dojazdów dziennie – czy bateria wytrzyma bez doładowania?
Spokojnie! Przy zasięgu deklarowanym przez producenta 120 km (ja uzyskałem 150km podczas testu zasięgu), 40 km dziennie to używanie około 1/3 baterii. Mogę jeździć przez 3 dni bez ładowania. Plus bateria łatwo się wyjmuje, więc można ją ładować w mieszkaniu.
9. Czy to dobra alternatywa dla samochodu w mieście?
Definitywnie tak. Mocny silnik radzi sobie z każdą sytuacją miejską, światła LED zapewniają bezpieczeństwo, a zasięg pozwala na dowolne trasy. Głośny dzwonek to duży plus w ruchu miejskim – wszyscy go słyszą.
10. 3900 zł za chiński rower – czy to nie wyrzucanie pieniędzy w błoto?
Po miesiącu testów mogę powiedzieć: nie. Za te pieniądze nie kupisz nigdzie indziej silnika 1000W, baterii 21Ah i hydraulicznych hamulców. Jakość wykonania pozytywnie zaskoczyła – spawy precyzyjne, solidne materiały. To najlepszy stosunek jakości do ceny, jaki widziałem.
11. Jak długi jest okres gwarancji i co obejmuje?
Zgodnie z informacjami ze strony producenta, rower objęty jest roczną gwarancją na części (m.in. silnik, wyświetlacz, ładowarka, hamulce, kierownica) oraz 10-letnią gwarancją na ramę. W razie wady nie do naprawy – element jest bezpłatnie wymieniany. Producent zapewnia serwis posprzedażowy w Europie.
Ostatnia aktualizacja: 15.07.25
Liczba wyświetleń: 4 082
Doceniasz praktyczne poradniki?
Postaw mi kawę ☕ — dzięki niej powstają rzetelne artykuły, testy bez ściemy i treści wolne od marketingowego bełkotu. Rower napędza prąd, a ten blog… kofeina 😉