
Data ostatniej aktualizacji: 2026-09-10
Po wypadkach na rowerach elektrycznych lekarze z londyńskiego szpitala częściej odnotowywali urazy głowy lub szyi i nóg, a rzadziej rąk niż po zdarzeniach na zwykłych rowerach. To wynik analizy ponad 5500 wizyt na SOR, który zwraca uwagę na różnice w obrażeniach rowerzystów.
Nie oznacza to jednak, że sam silnik czyni jazdę bardziej niebezpieczną. Żeby zrozumieć te wyniki, trzeba spojrzeć również na wiek poszkodowanych, okoliczności wypadków i to, jak poważne były urazy. Dopiero wtedy widać, co badania rzeczywiście mówią o bezpieczeństwie jazdy.
- W londyńskiej analizie po zdarzeniach z udziałem rowerów elektrycznych częstsze były urazy głowy lub szyi i nóg, a rzadsze — rąk.
- Badania nie dają jednolitej odpowiedzi na pytanie o ciężkość obrażeń.
- Znaczenie ma to, czy analizowano wszystkich pacjentów SOR, czy wyłącznie ciężko poszkodowanych.
- Dane szpitalne nie wystarczają do porównania ryzyka podczas pojedynczej przejażdżki.
Co pokazało londyńskie badanie?
Naukowcy przeanalizowali 5529 wizyt związanych z urazami rowerowymi w Homerton University Hospital, od września 2022 do sierpnia 2025 r. W 564 przypadkach odnotowano rower elektryczny. Publikacja ukazała się online 8 lipca 2026 r. w The Journal of Emergency Medicine.
W porównaniu z poszkodowanymi na zwykłych rowerach urazy głowy lub szyi występowały w tej grupie o 41% częściej w ujęciu względnym. Częstsze były też urazy kończyn dolnych, a rzadsze — górnych. Dane przedstawiono w abstrakcie badania.
Wyniku 41% nie należy odczytywać jako większego o tyle ryzyka wypadku podczas codziennej jazdy. Dotyczy porównania obrażeń wśród osób, które już trafiły na SOR. Żeby ocenić ryzyko podczas jazdy, potrzebne byłyby również dane o liczbie przejazdów, ich długości lub czasie spędzonym na rowerze.
Kask i alkohol: co rzeczywiście wynika z dokumentacji?
W przypadkach z udokumentowaną informacją o kasku 81% użytkowników rowerów elektrycznych jechało bez niego. Alkohol odnotowano w 8% przypadków dotyczących rowerów elektrycznych i 3% dotyczących zwykłych. To także dane z londyńskiej publikacji.
W takich porównaniach liczy się sposób zbierania informacji. Brak wzmianki o kasku nie oznacza jazdy bez kasku, a brak wzmianki o alkoholu nie jest równoznaczny z potwierdzoną trzeźwością. Nie należy też przenosić odsetków z dokumentacji szpitalnej na wszystkich użytkowników rowerów elektrycznych.
Te informacje nie pozwalają ustalić, jak dużą część różnicy w obrażeniach tłumaczyło używanie kasków. Trzeba byłoby uwzględnić także inne okoliczności wypadków.
Czy obrażenia po wypadkach na rowerach elektrycznych są cięższe?
Samo miejsce urazu nie odpowiada na to pytanie. Zarówno powierzchowne skaleczenie, jak i poważny uraz mózgu mogą dotyczyć głowy, choć ich następstwa są zupełnie inne. Liczą się również następstwa urazu: potrzebne leczenie, długotrwałe dolegliwości i czas powrotu do sprawności.
Szerszy obraz daje badanie 9170 ciężko poszkodowanych rowerzystów z Niemiec, Austrii i Szwajcarii. Użytkownicy rowerów elektrycznych częściej mieli obrażenia głowy, twarzy i klatki piersiowej, urazy wielonarządowe oraz częściej wymagali początkowego leczenia na intensywnej terapii. Byli też starsi: mediana wieku wynosiła 63 lata, wobec 57 lat u użytkowników zwykłych rowerów.
To istotne wyniki, ale dotyczą wyłącznie ciężko poszkodowanych. Nie można traktować ich jako opisu typowego upadku z roweru ani bezpośrednio zestawiać z analizą wszystkich wizyt na SOR.
Z kolei mniejsze badanie opublikowane w sierpniu 2026 r., obejmujące 261 pacjentów, nie wykazało istotnej statystycznie różnicy w ogólnej ciężkości obrażeń. Grupa użytkowników rowerów elektrycznych liczyła jednak tylko 37 osób. Przy tak małej grupie rzeczywista różnica mogła pozostać niewykryta, co zaznaczyli również autorzy.
W tej analizie starszy wiek wiązał się z większym prawdopodobieństwem krwawienia wewnątrz czaszki. Nie oznacza to, że wiek wyjaśnia wszystkie różnice w obrażeniach ani że rodzaj roweru nie ma znaczenia.
Dlaczego nie można wskazać jednej przyczyny?
Osoby jeżdżące na rowerach elektrycznych i zwykłych mogą różnić się wiekiem, stanem zdrowia czy doświadczeniem. Do wypadków dochodzi też przy różnych prędkościach i w różnych warunkach. Każda z tych różnic może mieć znaczenie dla obrażeń.
Nie da się przypisać wszystkich zaobserwowanych różnic samemu silnikowi ani z góry wykluczyć jego znaczenia. Potrzebne są dane zarówno o rowerze i jego użytkowniku, jak i o przebiegu zdarzenia.
Wnioski dla polskiego czytelnika również wymagają ostrożności. Wynik dotyczący pacjentów jednego londyńskiego szpitala nie jest gotową oceną ryzyka dla osoby jeżdżącej rekreacyjnie po spokojnych drogach lub leśnych ścieżkach.
Co z tego wynika dla rowerzysty?
Badania pomagają zrozumieć następstwa wypadków, ale nie dają podstaw do prostego werdyktu, że każdy rower elektryczny jest bezpieczniejszy albo bardziej niebezpieczny od zwykłego. W codziennej jeździe warto stosować podstawowe zasady ostrożności:
- Zakładaj dobrze dopasowany i zapięty kask. Służy ochronie głowy, ale nie gwarantuje uniknięcia urazu.
- Dostosuj prędkość do widoczności i sytuacji. Przed zakrętem, skrzyżowaniem lub odcinkiem z pieszymi zostaw sobie czas na reakcję.
- Nie łącz alkoholu z jazdą. To ogólna zasada bezpieczeństwa, niezależna od tego, jaki rower wybierasz.
Materiały CDC dotyczące kasków podkreślają znaczenie prawidłowego dopasowania i noszenia oraz przypominają, że żaden kask nie zapewnia pełnej ochrony przed wstrząśnieniem mózgu.
Po urazie głowy nie czekaj z pomocą, jeśli pojawiają się niepokojące objawy. Wymioty, narastający ból głowy lub dezorientacja wymagają pilnej oceny medycznej. Jeśli poszkodowany nie odzyskuje przytomności, trudno go wybudzić albo ma nowe zaburzenia mowy, chodzenia lub równowagi, dzwoń pod 112 lub 999.
Zalecenia dotyczące objawów alarmowych opisuje NHS.
Temat uzupełniają artykuły o najczęstszych urazach podczas jazdy na rowerze oraz 10 zasadach bezpiecznej jazdy na rowerze elektrycznym.
Najczęściej zadawane pytania
Czy wynik 41% dotyczy ryzyka wypadku?
Nie. Nie można go używać do obliczania ryzyka podczas pojedynczej przejażdżki. Porównanie obrażeń pacjentów i porównanie bezpieczeństwa przejazdów wymagają innych danych.
Czy częstsze urazy głowy oznaczają cięższe wypadki?
Nie musi tak być. Trzeba znać także ciężkość urazów i ich następstwa. Sama informacja o poszkodowanej części ciała nie wystarcza.
Czy starszy wiek tłumaczy wszystkie różnice?
Nie ma podstaw do takiego wniosku. Wiek należy uwzględniać w analizie, ale nie zastępuje on danych o przebiegu wypadku i innych czynnikach.
Źródła i materiały referencyjne
- Siswick i wsp. — londyńskie badanie: abstrakt i dane publikacji, The Journal of Emergency Medicine, 2026.
- Özman i wsp. — analiza ciężko poszkodowanych rowerzystów, Patient Safety in Surgery, 2026.
- Bauer i wsp. — porównanie obrażeń i ich ciężkości, European Journal of Trauma and Emergency Surgery, 2026.
- CDC — zasady używania kasków i ograniczenia ochrony.
- NHS — uraz głowy i objawy wymagające pomocy medycznej.









Dodaj komentarz