Data ostatniej aktualizacji: 2025-10-27 „E-gravel? To jak instalowanie silnika odrzutowego w sandałach!” – usłyszałem od brodatego tradycjonalisty, gdy mijałem go na podjeździe pod Turbacz. A ja, zamiast się oburzyć, tylko się uśmiechnąłem. Bo faktycznie – czy łączenie roweru stworzonego do przygodowej jazdy z elektrycznym wspomaganiem to małżeństwo z rozsądku, czy raczej technologiczny mezalians na miarę kawy z ketchupem? Odłóżmy na bok kolarskie uprzedzenia i sprawdźmy, czy e-gravel to rzeczywiście pojazd, o którym …